31 obserwujących
1791 notek
1207k odsłon
602 odsłony

Lęki Kancelarii Prezydenta RP

Wykop Skomentuj16

image

Arogancja ministra Krzysztofa Szczerskiego z Kancelarii Prezydenta RP graniczy wręcz ze skandalem. Pan minister /z profesorskim tytułem/ pogroził palcem marszałkowi Senatu prof. Tomaszowi Grodzkiemu za propozycją jego spotkanie z Komisją Wenecką i wice szefową KE ds. praworządności Věrą Jourovą, w reakcji na pismo KE do najważniejszych osób w Polsce z uwagą że procedowana u nas ustawa ograniczająca niezawisłość sędziowską /kagańcowa/  jest sprzeczna z prawem unijnym.  

„Pod koniec grudnia rzecznik KE Christian Wigand poinformował, że w liście skierowanym do prezydenta Polski, premiera, a także do marszałków obu izb polskiego parlamentu Komisja zwróciła się o wstrzymanie prac nad zmianami dotyczącymi ustaw sądowych do czasu przeprowadzenia konsultacji". 

Wiceszefowa KE Věra Jourová zachęcała w nim polskie władze do skonsultowania projektu z Komisją Wenecką Rady Europy, a wszystkie organy państwa do wstrzymania prac nad tym dokumentem do czasu przeprowadzenia wszystkich niezbędnych konsultacji. Sejm uchwalił jednak nowelizację, którą Senat ma się zająć na posiedzeniu zaplanowanym na 15-17 stycznia”. 

https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/marszalek-senatu-wyslal-list-do-komisji-weneckiej/  

Na ów list zareagował tylko marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki prosząc jego autorów o spotkanie w tej sprawie: 

”List do Komisji Weneckiej, spotkanie z wiceszefową KE Věrą Jourovą, a także debatę z udziałem również zagranicznych gości przewiduje marszałek Senatu Tomasz Grodzki w ramach senackich prac nad nowelizacją ustawy o sądach autorstwa PiS”. 

Trzeba też przytoczyć stanowisko prezydenta RP dr Andrzeja Dudy w tej sprawie  zachwalającego ustawę. 

„Prezydent Andrzej Duda uważa ustawę dyscyplinującą sędziów za rozsądną i porządkującą sytuację w polskim wymiarze sprawiedliwości. W rozmowie w TVP Info powiedział, że poprawki PiS, które do projektu ustawy wnieśli w nocy posłowie, były z nim konsultowane”.  

https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/senat-planuje-prace-nad-sporna-ustawa-dyscyplinujaca-sedziow/  

Zaś wszystkie prawne środowiska opiniotwórcze w Polsce na czele z Biurem Prawnym /Legislacyjnym/ kancelarii Sejmu nazywanym Biurem Analiz Sejmowych jednogłośnie orzekły, że ustawa jest sprzeczna z konstytucją RP i prawem unijnym  jaskrawo naruszająca samodzielność sądów jednego z trzech filarów niezależnej od siebie władzy państwowej  w konstytucyjnym jej trójpodziale. 

Po Sądzie Najwyższym opinię na temat tzw. ustawy kagańcowej wydało też Biuro Analiz Sejmowych. Według BAS, proponowane przez PiS zasady dyscyplinujące sędziów mogą ustawić Polskę na kolizyjnym kursie z Unią Europejską. "Projektowane przepisy rodzą poważne ryzyko stwierdzenia naruszenia zasady niezależności i bezstronności sądów" - czytamy w opinii.  

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25523888,jest-opinia-biura-analiz-sejmowych-nt-ustawy-dyscyplinujacej.html  

W takiej oto atmosferze politycznej, sejm RP jednak uchwalił ustawę  /której towarzyszył powszechny sprzeciw ekspertów prawniczych uznających ją za niekonstytucyjną, skandaliczny ekspresowo-nocny tryb jej uchwalenia, zaniepokojenie KE/ i przesłał ją do Senatu do dalszego, legislacyjnego jej procedowania.  

W tej sytuacji tylko marszałek polskiego Senatu potraktował poważnie i z należytym szacunkiem list z KE odpowiadając nań chęcią osobistego kontaktu, wysłuchania uwag i udziału w dyskusji na temat jakże kontrowersyjnej ustawy w całej litanii wcześniejszych ustaw „sądowniczych” bardzo niebezpiecznie destabilizujących praworządność w Polsce bardzo krytycznie postrzegane przez UE, KW i wysokiej rangi ekspertów prawa konstytucyjnego. 

Nagle taka postawa i wysoka kultura marszałka Senatu wobec instytucji unijnych spotyka się z bezczelnym napomnieniem urzędnika Kancelarii Prezydenta /którego jakże elegancko odprawił do kąta marszałek Grodzki reprymendą „jakim prawem urzędnik prezydenckiej kancelarii poucza trzecią osobę w państwie, o tym co powinna robić”/ określając to spotkanie „skargą na polskie państwo”.  

Ten gigantyczny skandal kompetencyjny powinien skończyć się natychmiastową dymisją ministra Szczerskiego za: po pierwsze nieznajomość „kompatybilności” prawa krajowego z unijnym i po drugie  urzędniczą bezczelność tonu ministra pouczającego Trzecią Osoę  w państwie.  

Czy może być coś jeszcze bardziej wstydliwego od tego zachowania na szczytach polskiej władzy?  Owszem.  Milczące zachowanie Pierwszej/*/ i Drugiej osoby w państwie. Myślę że te zachowania wynikają z krańcowego lęku o kolejne postawienie Polski przed TSUE za nieprzestrzeganie konstytucji i prawa unijnego w czym prym wiedzie  Sejm i prezydent RP. 

Czyli lęk uzasadniony! 

/*/ Proszę nie mylić Pierwszej osoby w Państwie z prezesem PiS.  

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka