31 obserwujących
1772 notki
1197k odsłon
1151 odsłon

Czas nienaruszalności polskiej konstytucji

Wykop Skomentuj74

image

Niedziela Palmowa poza doświadczeniami religijnymi nasuwa wiele refleksji dotyczących stosunków polityczno społecznych panujących w Judei – ojczyźnie Jezusa – znajdującej się  pod panowaniem Rzymu.  

To namiestnik Rzymu Poncjusz Piłat zatwierdził wyrok śmierci krzyżowej na Jezusa. Akcentuję słowo „zatwierdził”, bo werdykt wydał Piłat na żądanie rodaków Jezusa darujących za to skazanie życie prawdziwemu zbrodniarzowi Barabaszowi. 

Według ewangelistów zatwierdzając ów wyrok ludu Judei Piłat wyrzekł wymowne słowa: „Weźcie go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy”  

http://www.pch24.pl/kto-zabil-chrystusa--miedzy-prawda-a-polityczna-poprawnoscia,67630,i.html#ixzz6Iim3Ats8 

Także według pieśni wielkanocnej Jezus gorzko wypomina ludowi jego nienawiść: „Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił? W czemem zasmucił, albo w czem zawinił?  Jam cię wyzwolił z mocy Faraona,  A tyś przyrządził krzyż na me ramiona”. 

Jak to się ma dzisiaj do polskiej konstytucji? Przyznaję, że nijak! Niemniej budzi to u mnie refleksje kojarzące pewne związki postaw ludzi na najwyższym politycznym świeczniku w Polsce i narodu /ludu/ w sprawach funkcjonowania państwa.  

Demokratyczny tryb ustanawiania władz państwowych w Polsce spowodował przekazanie  rządów w ręce większości parlamentarnej składającej się z koalicji partii: PiS-Kaczyńskiego, Solidarna Polska-Ziobry, Porozumienie–Gowina pod synonimem Prawica Razem. 

Koalicja ta zgodnie rządzi Polską od 2015 r. samowolnie (brak konstytucyjnej większości sejmowej) przekształcając ustrój III RP z demokracji liberalnej na narodowo-katolicką. Robi to jednomyślnie, choć czasami z „markotną” postawą Gowina. 

Czyli nacjonalistyczne intencje ideologiczne Prawicy Razem wbrew ustawie zasadniczej zmieniają ustrój Polski. 

W tej sytuacji spadła na nas (całą ludzkość) śmiertelna zaraza koronawirusa, która wymusiła nadzwyczajny tryb rządzenia obejmujący ponad wszystkim sprawy ochrony obywateli przed śmiertelnymi skutkami zarazy. 

Owe nadzwyczajne okoliczności stały się pokusą dla rządów autorytarnych do dalszego zaostrzenia autorytaryzmu kolejnymi, dyktatorskimi uprawnieniami dla władzy. 

Robią to bez skrupułów prezydent Turcji Recep Erdoğan i premier Węgier Viktor Orbán. W Polsce rolę lidera państwa z woli obozu władzy nieformalnie pełni Jarosław Kaczyński, który nie ukrywa sympatii do Erdoğana i Orbána często w przeszłości marząc o „Budapeszcie w Warszawie” i  „wzorze ustrojowym” w Turcji.  

Na taki nadzwyczajny rządzenia państwem z przyczyn różnych klęsk społeczno-przyrodniczych polska konstytucja przewiduje utworzenie stanów nadzwyczajnych ograniczających wiele swobód i praw demokratycznych z możliwością ich wydłużania w zależności od potrzeb. Zakazują też organizowania wyborów. Aktualnie w Polsce stan taki zwiesił by  majowe wybory prezydenckie.  

Polskie władze nie ustanawiają tego wielce pożądanego dzisiaj w Polsce stanu klęski żywiołowej, bo nie chcą odkładać wyborów prezydenckich ze strachu, że po wygaszeniu epidemii kandydat PiS na II kadencję prezydentury Andrzej Duda /reelekcja/ mógłby wybory przegrać.  

Taka postawa rządzących nie budzi zaufania wyborców spoza PiS, które jeszcze narasta podejrzaną inicjatywą Jarosława Gowina manipulowania przy konstytucji na rzecz wydłużania o 2 lata kadencji prezydenta Dudy jako warunek odłożenia majowych wyborów.  

Zważywszy na wcześniejsze wszystkie  akceptację posłów Porozumienia Gowina dla niekonstytucyjnych akcji ustawodawczych /reformatorskich/   PiS-u obecna inicjatywa Gowina nie zasługuje na zaufanie i poparcie przez opozycję.  

Pomni na praktyki  Erdoğana i Orbána nie wolno nam pod żadnym pozorem godzić się na najmniejsze nawet ingerencje obozu władzy w obecną konstytucję.  

Póki co ustawa zasadnicza jest jedynym narzędziem prawno-ustrojowym pozwalającym opozycji  kontrolować  władzę. 

W świetle nie korzystania obecnie przez rząd z konstytucyjnych instrumentów zarządzania kryzysem pandemicznym /stan klęski żywiołowej/ i wcześniejszych praktyk naruszeń konstytucji nie ma powodu ufać tej władzy, że proponowany przez nią jakiś nowy przepis konstytucyjny ma na celu usprawnienie rządów, a nie skryte powody polityki wyborczej. 

Na zakończenie notki nawiąże luźno do czytań mszalnych na Niedzielę Palmową, by zaakcentować rolę ludu w historii świata, aby za przykładem skazania Jezusa nie ufać ślepo ludowi.  

Wniosek jest oczywisty. Rządy i sądy  trzeba sprawować w oparciu o demokratycznie ustanowione prawo i nie pytać ludu jakie mają zapadać postanowienia i wyroki.  

A konstytucję będziemy mogli zmienić wtedy gdy uzyskamy w sejmie potrzebną do tego większość. 

Wykop Skomentuj74
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka