33 obserwujących
1831 notek
1230k odsłon
256 odsłon

Czarne polityczne chmury nad Polską

Wykop Skomentuj8

„Jędrność” życie politycznego w Polsce mocno przygasła głównie za sprawą pandemii koronawirusa, który przysłania nam /zresztą zasadnie/ inne problemy bytowania spychane na czas po pandemii. 

Tylko główna obecnie siła polityczna w Polsce obdarzona luksusem władzy absolutnej /ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej/ nie poddała się temu nastrojowi i konsekwentnie umacnia swój władczy status.

Opozycja zaskoczona skutecznością rządzących osunęła się w głęboki, intelektualny politycznie marazm zapoczątkowany bezrefleksyjnym przyjęciem warunków partii władzy żałosną zgodą na niekonstytucyjne plany przeprowadzenia wyborów prezydenckich legitymizując tym samym prawomocność wygranej Andrzej Dudy. Była okazja zbojkotować wybory wycofaniem opozycyjnych kandydatów. Niestety kandydaci opozycji jak Kosiniak – Kamysz, Robert Biedroń, Szymon Hołownia czy Krzysztof Bosak ryzykownie spekulowali, że mają szansę. Wyniki wyborów dowiodły tej kalkulacyjnej pomyłki kandydatów.

I to był grzech pierworodny przegranej. Grzech drugi, to nie usłuchanie doradców sugerujących wystawienie przeciwko Andrzejowi Dudzie jednego, wspólnego kandydata całej opozycji, co dawało największą szansę zwycięstwa nad Dudą. Wynik Trzaskowskiego potwierdził tę tezę.

Wstrząs po głupio przegranych wyborach ciągle spycha opozycję do roli krytycznego recenzenta obozu władzy w miejsce stanowczego bojowca permanentnie angażującego rządzących do odpierania inicjatyw opozycji w obronie obszarów bezpardonowego „zaboru” przez rządzących wszystkich – bez wyjątku – ”fortec” praworządnej demokracji w Polsce.

Unia Europejska dała opozycji narzędzia do takiej walki w postaci stanowisk Komisji Weneckiej, Wyroków TSUE i nieustannych nawoływań władz Polski do zaniechania reform dewastujących demokrację z naruszeniem polskiej konstytucji i prawa unijnego.

Rządy PiS lekceważąco nie honorują orzeczeń w sprawie praworządności w Polsce:

TSUE zawieszającej bezprawnego działania Izby Dyscyplinarnej SN [https://oko.press/tsue-zawiesza-izba-dyscyplinarna-w-sn-w-sprawie-dyscyplinarek/] i

Sądu Najwyższego [https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/izba-dyscyplinarna-nie-jest-legalnym-sadem-orzeczenie-izby-pracy,496385.html

o bezprawności działania Izby Dyscyplinarnej i KRS . I co? Nic! Wbrew tym orzeczeniom Izba Dyscyplinarna SN w składzie jednoosobowym bezprawnie pozbawiła immunitetu sędzię Beatę Morawiec, co opozycja zbywa – jak zawsze – pustą  gadaniną w miejsce stanowczego, spektakularnego protestu.

Posłowie opozycji – chyba w imię apanaży poselskich – wyraźnie „zapominają”, że zostali wybrani głosami obywateli nie popierających strategii politycznej PiS.

W 460-cio osobowym sejmie PiS /z przystawkami/ posiada 235 posłów, a cała opozycja w sumie 225 posłów. Czyli większość rządząca stanowi zaledwie 51% posłów. Podobne podziały wyborców potwierdziły wybory prezydenckie: Kandydat PiS otrzymał 10 440 648 głosów, a kontrkandydat obozu demokratycznego 10 018 263 głosy. Procentowo reprezentant PiS ma przewagę nad kontrkandydatem nieco powyżej 1%.

Jak widać PiS ledwo przekroczył ów 50% pułap wyborczy i uzyskał mandat do rządzenia, ale z tak nieznaczną siłą, która nie uprawnia do reform ustrojowych które PiS nadzwyczaj głęboko realizuje w konflikcie z konstytucją, prawem unijnym i lekceważącym ignorowaniem połowy narodu nie akceptującego takich reform.

Te 50% nieakceptujących polityki PiS polskich obywateli ma swoją reprezentację w parlamencie, od której – jako swoich reprezentantów – ma prawo żądać stanowczego przeciwstawiania się mizernej większości parlamentarnej PiS naruszającej porządek konstytucyjny potwierdzony orzeczeniami Trybunału Europejskiego i Sądu Najwyższego RP wszystkimi dostępnymi demokratycznie środkami, czego nie robi.

Dlaczego opozycja nie radykalizuje swoich postaw sprzeciwu wobec likwidacji niezależności sądownictwa – potwierdzonych orzeczeniami sądów – na przykład złożeniem mandatów poselskich przez całą opozycje wymuszając nowe wybory.

Dlaczego posłowie opozycji nie zasypują lawiną interpelacji marszałek sejmu sprzeciwem wobec posła Jarosława Kaczyńskiego /obecnie wicepremiera/ zapowiadającego weto Polski dla budżetu UE bez umocowania sejmu, albo przynajmniej Rady Ministrów?

Dlaczego opozycyjne kluby parlamentarne nie ślą listów otwartych do Komisji Episkopatu Polski z żądaniem zaprzestania kościelnych akcentów politycznego wsparcia i współdziałania w realizacji polityki PiS?

Wiele jest takich obszarów uaktywnienia obecności polityków opozycji parlamentarnej w żywotnych sprawach państwa i społeczeństwa z akcentami mocnego sprzeciwu przeciwko obecnemu obozowi władzy uparcie nie reagującego na antykonstytucyjność wielu zachowań rządzących.

Jeżeli politycy opozycji będą trwać w tym zaniechaniu muszą liczyć na surowy rozrachunek z wyborcami, którzy odwrócą od nich dotychczasowe zaufanie i nie oddadzą na nich swoich głosów, co było by szkodą dla polskiej demokracji i stratą czasu dla pozbawienia PiS władzy w najbliższych wyborach.

A czas płynie!

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka