35 obserwujących
1928 notek
1296k odsłon
  177   0

Przykład Rzeszowa, to partyjne igrzyska zamiast obywatelskich wyborów "rządcy" miasta

Kampania wyborcza prezydenta Rzeszowa przypominała raczej ring bokserski partii politycznych, a nie mecz szachowych rozgrywek utalentowanych graczy o puchar obywateli.

Choć wynik wyborów prezydenta Rzeszowa radośnie satysfakcjonują antyrządową opozycję pokazując sukces zwartości szyków demokratycznego obozu sprzeciwu wobec PiS, to jednak było to zwarcie partyjnych technik wyborczych w miejsce obywatelskiej aktywności mieszkańców Rzeszowa.

Nawet najbardziej wytrawni publicyści polityczni ulegli manii partyjnej rutyny pojmowania wyborów samorządowych, co w narracji komentatorów niczym nie różni się od polityków rządowych.

Na przykład p. Jacek Żakowski /Wyborcza z 17.czerwca/ tak dziwnie po partyjnemu rezonuje o tych wyborach:

o wyniku wyborów decyduje to jaka jest oferta, a nie to, kto ją składa i ile osób się pod nią podpisuje,

• by wygrać, nie wystarczy się dogadać z liderami, trzeba się dogadać z wyborcami.

Czyli zdaniem  p. Żakowskiego i reszty publicystów kandydat na prezydenta miasta powinien mieć ofertę dla wyborców? /jaką/ i dogadywać się z wyborcami? /w czym/.  Przecież to demagogia. Niby z czego wynikają takie kompetencje prezydenta miasta? Bo przecież nie z ustawy o samorządach terytorialnych, która tak je precyzuje:

 Wyciąg z Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

Art. 11a.

1. Organami gminy są:

    1) rada gminy,

    2) wójt (burmistrz, prezydent miasta).

2. Zasady i tryb przeprowadzania wyborów do rady gminy oraz wyboru wójta (burmistrza, prezydenta miasta) określają odrębne ustawy.

3. Ilekroć w ustawie jest mowa o wójcie, należy przez to rozumieć także burmistrza

oraz prezydenta miasta.

Art. 26.

1. Organem wykonawczym gminy jest wójt.

2. Kadencja wójta rozpoczyna się w dniu rozpoczęcia kadencji rady gminy lub wyboru go przez radę gminy i upływa z dniem upływu kadencji rady gminy.

2a. Wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta) nie może być osoba, która nie jest obywatelem polskim.

3. Burmistrz jest organem wykonawczym w gminie, w której siedziba władz znajduje się w mieście położonym na terytorium tej gminy

4. W miastach powyżej 100.000 mieszkańców organem wykonawczym jest prezydent miasta. Dotyczy to również miast, w których do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy prezydent miasta był organem wykonawczo-zarządzającym.

5. (skreślony).

Art. 30.

1. Wójt wykonuje uchwały rady gminy i zadania gminy określone przepisami prawa.

2. Do zadań wójta należy w szczególności:

   1) przygotowywanie projektów uchwał rady gminy,

   2) określanie sposobu wykonywania uchwał,

   3) gospodarowanie mieniem komunalnym,

   4) wykonywanie budżetu,

   5) zatrudnianie i zwalnianie kierowników gminnych jednostek organizacyjnych.

   6) (skreślony).

3. W realizacji zadań własnych gminy wójt podlega wyłącznie radzie gminy.

Art. 31.

Wójt kieruje bieżącymi sprawami gminy oraz reprezentuje ją na zewnątrz.

Art. 31a.

Wójt opracowuje plan operacyjny ochrony przed powodzią oraz ogłasza i odwołuje pogotowie i alarm przeciwpowodziowy.

Art. 31b.

1. Jeżeli w inny sposób nie można usunąć bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia ludzi lub dla mienia, wójt może zarządzić ewakuację z obszarów bezpośrednio zagrożonych.

2. W przypadku wprowadzenia stanu klęski żywiołowej wójt działa na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

Art. 33.

1. Wójt wykonuje zadania przy pomocy urzędu gminy.

2. Organizację i zasady funkcjonowania urzędu gminy określa regulamin organizacyjny, nadany przez wójta w drodze zarządzenia.

3. Kierownikiem urzędu jest wójt.

4. Wójt może powierzyć prowadzenie określonych spraw gminy w swoim imieniu zastępcy wójta lub sekretarzowi gminy.

5. Kierownik urzędu wykonuje uprawnienia zwierzchnika służbowego w stosunku do pracowników urzędu oraz kierowników gminnych jednostek organizacyjnych.

6. Status prawny pracowników samorządowych określa odrębna ustawa.

Więc w imię jakiego prawa w kampanijnej narracji wyborów prezydenckich obiecuje się lokalnym wyborcom inwestycje lokalne, głownie infrastrukturalne i socjalne? Przecież prezydent, burmistrz czy wójt nie mają takich uprawnień. To są zadania gminnej /miejskiej/ rady. 

Przykład Rzeszowa, to partyjne igrzyska zamiast obywatelskich wyborów "rządcy" miasta.  Takie prezentacje wyborcze, to oszustwo wprowadzające w błąd społeczność lokalną fałszywymi obietnicami na wzór prezydenta państwa obiecującego np. tanie mieszkania.

Prezydent, burmistrz i wójt są jedynie organami wykonawczymi i administratorami zadań już podjętych  przez radę miasta/gminy oraz pilnowanie realizacji zadań z planu przestrzennego zagospodarowania.

Gdyby władze państwowe i partie polityczne były uczciwe nie wystawiali by „fałszywego świadectwa” swoim kandydatom na stanowiska samorządowe prezydenta, burmistrza czy wójta, iż to od nich /kandydatów/ i ich sponsorów zależy rozwój miasta czy gminy. Taka kampanijna narracja wyborcza, to zwykłe, ordynarne matactwo wyborcze dokonywane przez partie polityczne obraźliwe dla wyborców, a możliwe tylko dlatego, że polskie społeczeństwo jest poddawane stałej, piarowskiej indoktrynacji politycznej przez partie , głównie rządzące niwelujące obywatelskość społeczeństwa na rzecz centralizmu państwowego w formie jawnie autorytarnej.

Prawo stanowi, że działalność samorządów jest nadzorowana przez państwo (wojewodowie, premier, izby obrachunkowe, NIK), tylko pod względem legalności. Organy te mogą ingerować tylko w sytuacjach naruszania przez samorząd prawa. Działalność samorządów jest pod względem legalności nadzorowana przez państwo (wojewodowie, premier, izby obrachunkowe, NIK), które może ingerować tylko w sytuacjach naruszania przez samorząd prawa.

Tyle prawo. Praktyka zaś jest taka, że w debatach i publicystyce politycznej zupełnie  nieobecni są  najważniejsi konstytucyjnie „gracze” sceny politycznej w państwie  - marszałek sejmu, a na szczeblu miast i gmin - przewodniczący rad miejscowych samorządów terytorialnych.

Zaś na polskiej scenie politycznych w debatach pełno jest piarowców w osobach - pożal się Boże - wiceministrów  „bełkoczących”  wyuczonych w gabinetach partii lekcji, a w gminach referenci urzędów.

Oto poziom niwelacji obywatelskości społecznej w Polsce, wymarzony i wyreżyserowany przez partie instrument politycznego ich  panowania u władzy.

Kto ogłosi ALERT!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka