37 obserwujących
2067 notek
1344k odsłony
  140   0

Jarosław Kaczyński ignoruje historię

Jarosław Kaczyński jest politycznym ideowcem o niezłomnym przekonaniu do swoich patriotycznych idei zakorzenionych w romantyzmie czasów zaborów.

Ta epoka zaczęła jednak konsekwentnie wygasać w drugiej połowie XIX wieku zanikaniem wieszczów i pojawianiem się pisarzy-naukowców, pisarzy-działaczy czy pisarzy-społeczników.

Dzisiaj zapomina się, że pozytywizm był skutkiem klęski powstania styczniowego z 1863 r. postrzeganego przez ariergardę pozytywizmu /Prus, Orzeszkowa, Asnyk/ jako dramat przegranych opłacony ludzkimi tragediami i śmiercią.

Doświadczenia powstańcze sprawiły, iż radykalnie zmienił się ich światopogląd. Zrozumieli, że społeczeństwo polskie należy najpierw solidnie przygotować do odzyskania niepodległości. Za najlepszy sposób, by tego dokonać uważali pracę u podstaw i pracę organiczną. Pragnęli odbudować świadomość narodową kolejnych pokoleń Polaków.

W takim właśnie duchu trwał nasz historyczny, ponad stu letni, bardzo wyboisty marsz do dzisiejszej epoki cywilizacyjnej, trwale sprzęgniętej kulturowo i gospodarczo z zachodnią Europą /UE/ z rewelacyjnym skutkiem dorównywania Zachodowi dobrobytem i kulturą postępu technologicznego.

Ilustracją tego stanu są polskie miasta i wsie z rewelacyjnym, cywilizacyjnym skutkiem cyfryzacji technik gospodarczych od przemysłu po rolnictwo.

Niestety w ów cywilizacyjny cykl tworzenia nowoczesnego, europejskiego państwa i społeczeństwa nie zaakceptowała hierarchia polskiego KK z pozycji obaw o utratę swojej, tradycyjnej pozycji społecznej zbudowanej na powszechnej kulturze chrześcijańskiego patriarchatu.

To jest pogląd przeciwstawny zachodniej demokracji liberalnej rozgraniczającej życie religijne obywateli objęte prywatnością od obywatelskiego, w 100 % laickiego wolnego od wpływu religii /wszystkich/. Taki ustrój gwarantuje obecne państwo polskie swoim obywatelom i UE, warunek naszego przyjęci do Wspólnoty.

Ten warunek jest „solą w oku” hierarchów KK bezpardonowo krytycznych wobec liberalnej UE i otwarcie „straszących” wyznawców „wiary ojców” widmem moralnego zepsucia polskiej młodzieży, co jest wręcz humorystyczne w świetle seksualnych afer kleru katolickiego.

Skuteczna sfera wpływu KK na społeczeństwo polskie jest ogromna, bo obejmująca połowę narodu zamieszkującego w obszarze tak zwanej Polski gminno-parafialnej pod wielkim wpływem kleru katolickiego i w sympatii do nacjonalizmu.

Ta społeczna atmosfera mocno sprzyja politycznym poglądom Jarosława Kaczyńskiego, który na tym kapitale zbudował swój obóz polityczny obietnicą zastąpienia w Polsce obecnego „europejskiego” ustroju demokracji liberalnej na państwo o ustroju „narodowo katolickim”, którego normy prawne będą „kompatybilne” z regułami wiary katolickiej.

A to, jak wiadomo, jest wykluczające polityczną „kompatybilność” z UE i jej traktatami przez Polskę ratyfikowanymi.

Jak też wiadomo obecna postawa Polski jest wprost anty unijna przypieczętowana kuriozalnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, że prawo unijne jest niezgodne z polska konstytucją.

Taka polityka Polski jest w sprzeczności z wspólnotową regułą – że prawa krajowe są podporządkowane prawu wspólnotowemu , a nie odwrotnie.

Anty unijna narracja p. Kaczyńskiego pełna akcentów antyniemieckich stała się już bez mała „mapą drogową” polexitu. Czyli odwrót od stulecia pozytywizmu i powrót do epoki romantyzmu, który nie może egzystować bez wroga i „patriotycznej” walki z nim w obronie świętej „suwerenności”. A  najlepiej do tego obrazu pasują Niemcy.

 Gdyby te plany p. Kaczyńskiego się powiodły to powtórka z historii rozbiorowej Polski jest wielce prawdopodobna.

Prośmy więc Wszystkich Świętych o  wstawiennictwo do Boga o to,  żeby  ten plan nigdy się nie ziścił.

Ufajmy mądrości Narodu!

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale