974. Podział salonu./Kij w mrowisko
Witam. Zaciekli zwolennicy partii są momentami gorsi od anarchistów, mimo iż formalnie bomb nie podkładają. Czytałem dziś komentarze u Fyma. 1Maud:
„Dawno nie czytałam czegoś tak ślicznego o języku wolności:-)
Ale zgadzam się z Freemanem. Czyli także częściowo z Krzysiem Leskim. Żeby rozmawiać i szukać wspólnej drogi do wolności pełnej, trzeba przekyuwać argumentami.”
Ale zgadzam się z Freemanem. Czyli także częściowo z Krzysiem Leskim. Żeby rozmawiać i szukać wspólnej drogi do wolności pełnej, trzeba przekyuwać argumentami.”
To smutne, ale powiem. O jakiej drodze my mówimy? Czy nie przeceniamy tak swoich możliwości jak i wpływów? Dyskusje polityczne na salonie są jałowe i bez znaczenia. Poza salonem. Politycy i nie wezmą ich pod uwagę i – i tak zrobią swoje. To raz. Dwa. Postrzeganie i komentowanie wszystkiego z pozycji interesu konkretnej partii zaczyna być dla czytelnika męczące. Proponowałbym zatem podzielić salon. Na polityczny i uniwersalny. Na uniwersalnym mogliby pisać ci, którym widzenia tak wydarzeń politycznych jak i Polski, nie przesłania interes żadnej z partii. Na politycznym zaś ci wszyscy ci którzy widzą wszystko poprzez pryzmat interesów danej partii. I widzą oczywiście najlepiej. I tam nakreślić grubą krechę podziału. PO-PIS.
Zadufani przyklasną. Rozumniejsi zaprotestują, widząc w tym śmierć, zmierzch stronniczego, zaangażowanego pisania. To znaczy, może nie tak do końca. Temat ten sam, zdarzenie to samo, a po prawej – prawej, dwa punkty widzenia. Może jednak taka forma przyciągnie czytelników. Prawda bowiem jest zawsze jedna, mimo iż momentami leży pośrodku. Lecz pomijając momenty „pośrodka”, w większości przypadków sytuacja będzie przejrzysta. Zawsze jeden z głosicieli prawd, jedna ze stron, będzie oszustem. Zatem przyjemność demaskacji, jak i poznania machiawelistycznych, przewrotnych argumentów może zaciekawić a tym samym przyciągnąć czytelnika. W wariancie dwa proponuję, „dla odchwaszczenia” salonu przejście wszystkim zaangażowanym, wg właściwości, na fora PiSu i PO. Z pozostawieniem linków. Kto będzie chciał, odnajdzie ich tam.In the only right place.
I tym oto opty…
15.11.09
Ps. Jasne. Was jest więcej, więc powinienem przejść ja. Wiem. Zatem ten argument już pomińcie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)