beautyfool beautyfool
86
BLOG

200. Niebyły plagiat Daukszewicza

beautyfool beautyfool Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

991. Niebyły plagiat Daukszewicza
PP, satyryk Krzysztof Daukszewicz przyznał /po pierwotnym stwierdzeniu własnym że sporny tekst jest jego autorstwa/ że tekst Bernarda nie jest jego. Logika logiki. Jak Bernarda, to nie jego.
I zaproponował Bernardowi wypicie flaszki na zgodę. I tu uwaga. Liczenie na to że Bernard odmówi i wypije ją sam, może okazać się płonne. Tu bowiem logika może już zawieść. Satyrycy, autorzy satyrycznych tekstów się z reguły się, na się, nie obrażają. Poza tym, nawet jak na siebie, to nigdy na flaszkę.
Z wyjaśnienia Daukszewicza wynika że tekst ze zrobioną /przez siebie korektą/ odkrył ponownie po dwóch latach i uznając za swój, ogłosił. Po wnikliwym rozpatrzeniu za i przeciw, jak i przestudiowaniu dowodów/argumentów Bernarda, przyznał mu rację.
PP, biorę Daukszewicza w obronę. To dobry satyryk.
Linia obrony number one. Satyrycy piją. I mogło mu się pomylić.
Number two. Na jego obronę mogę zaliczyć fakt, że nie pamiętał że/kiedy to napisał. Nie musiał.
Number three. Podwójnie o niewinności Daukszewicza świadczy fakt, iż  nie przypominał sobie tego, że – nie napisał!Bo jak nie przypominał sobie że nie napisał, znaczy, że napisał.
Number four. Dowodem koronnym jest to że sporny tekst był u Daukszewicza w/na biurku, w jego domu. Zatem, dom – Daukszewicza, biurko – Daukszewicza. Czy w tej sytuacji ktoś śmie zaprzeczyć że wszystko co w/na biurku, nie należy do Daukszewicza?
Aaaaaaaaaaaa, bez znaczenia jak kto to oceni, ważne, najważniejsze w sprawie jest samo odczucie Daukszewicza. A nawet, gdybyśmy nie znali tego odczucia, to po zapytaniu Daukszewicza – obraz mamy jasny.
Zapytanie: Panie Daukszewicz, dom czyj? Pański? – tak. Biurko w domu, czyje? Pańskie? – tak.
Panie Daukszewicz, a zatem, wg Pana, teksty, w pańskim domu, na pańskim biurku, czyje?
Odpowiedź jest retroryczna. Albo ryczna.
I to jest w zasadzie dowód koronny w sprawie.
Z pominięciem dowodu, że po wypiciu flaszki obaj zgodnie uznają plagiat za niebyły.
Z powodu wejścia na afisz - białych myszek.
 I tym oto opty…
Godz. 01.08 25.11.09
Ps. I wiecie co mówią myszki? Że to Bernard splagiatował Daukszewicza.
Jasny gwint!
I tym oto opty…
 

Ps.2. Moi drodzy. Tekst = flaszka. Warty flaszkę.

Kto za flaszkę ryzykowałby reputację???

Flaszka?

To co się czepiacie Daukszewicza???

 

 

beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości