beautyfool beautyfool
34
BLOG

267. Dentyści i dziury

beautyfool beautyfool Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

1064. Dentyści i dziury
Ludzie często nie umieją się odpowiednio wyartykułować. Intytucje również. Wczoraj zasiadłem w poczekalni spółdzielni dentystycznej. I tak napis. „Jeśli podejrzewasz, że jesteś w ciąży, zgłoś to lekarzowi przed zrobieniem zdjęć RTG”. 
Hm. Wydało mi się to jakieś niepełne, niekompletne. Postanowiłem uzupełnić.
„…zgłoś to lekarzowi przed zrobieniem zdjęć RTG, a wtedy my:
a/ zrobimy Ci zastępczo USG zęba
b/ zrobimy Ci zdjęcie satelitarne zęba
c/ w wypadku konieczności ekstrakcji, dla pełnego bezpieczeństwa zabiegu, najpierw usuniemy ciążę, a potem, bezpiecznie, zęba.
Jak widzimy, /dodatkowo/ zasada – wyślij smsa /a, b lub c/, świetnie sprawdza się w życiu.
A życie, jeśli można sobie kupić pozimową dziurę na jezdni, to po prostu bajka. Tak jest w Krakowie. Użytkownicy, a nawet tacy co nie mają samochodów, mogą w Krakowie na swojej ulicy, albo dowolnie wybranej /ta demokracja, popatrzcie/, kupić dziurę na drodze. To znaczy tak. Obywatel zgłasza chęć nabycio-załatania dziury x, urząd wycenia ile to będzie kosztowało, obywatel płaci, służby miejskie łatają i eks/dziura jego. Może nawet wkomponować sobie w nią tabliczkę ze swoim nazwiskiem jako darczyńcy a nawet hipotetycznego właściciela, mimo iż dokumentu własności hipotecznej tak naprawdę na nią nie dostanie. Formalnie przez brak odpowiednich druków.
Czy ktoś tu widzi dziurę w całym? Bo ja nie. Tradycja przyszła do nas, jak się zwiedziałem, z Niemiec, gdzie w małych, gospodarnych i zadbanych miasteczkach, ponoć świetnie się sprawdza. Pomysł, przyznacie sami, bombowy. I twórczy, inspirujący. Już przemyśliwuję na kanwie tego, gdzie by, komu i za ile, sprzedać ziemską dziurę ozonową. Kto miałby dziurę, mógłby ją kierować tak, aby nie ziała na jego kraj. Albo kontynent. I Ziemia w garści. Wszyscy płaciliby potężną kasę aby na nich też tej dziury nie kierować. W szczególności Europa i Ameryka. Jaki haracz??? Ochrona antyozonowa.
Tylko, typy, typy, kto kupi. Chińczycy albo Afrykanie. Z Chińczykami byłoby najlepiej. Wreszcie wyrównałyby się szalki importu-eksportu. To dla nas. A i dla nich korzyść. Mogliby wtedy przestać zapieprzać za/na cały świat. Dochody z dziury byłyby bowiem o wiele większe. Tak więc, kupców mam. Tylko jak się z nimi /po chińsku/, dogadać?
Temu co sprzedawał kolumnę Zygmunta było zdecydowanie łatwiej…
I tym oto opty…
12.03.10
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości