PP, pewna dowcipna czytelniczka napisała w komentarzu, że „nikt nie da nam tyle, ile nam Tusk obiecał”. I prawda. Zważcie też Państwo iż jest to pewnego rodzaju /stał się/ dogmat. Nikt bowiem nie będzie tu dociekał, czy sam Tusk nam to da. Nikt. Wystarczy bowiem że obiecał i w tym tkwi siła. I nikt go już nie przebije. Chociaż kto wie...jak jest kampania wyborcza, czyli zaciekły bój o władzę, wszystko możliwe. Oczywiście politycy zmądrzeli. Nikt już nie obiecuje gruszek na wierzbie, czy łatwych do demaskacji, obiecanek-cacanek. 10 obiecanek Tuska /nieprzypadkowo 10/, od razu się bowiem skojarzyło z dziesięcioma przykazaniami i jak tu nie uwierzyć? Niewierzącym, a co dopiero wierzącym? Dogmat. A wychodzi na dog-mit, czyli – psi mit. I w tym kontekście to że inni pisali, wielokrotnie już zresztą, o szczekaniu polityków, znajduje aktualnie swoje semantyczne i naukowe potwierdzenie. Dodałbym: psu na budę i wiersz:
Czym się różni cud od cudaka
Z arealii cudu wynika
Semantycznie różnica jest taka:
czym, ba, - las, od Las-kowika...
Czym się różni łuska od Tuska
Zobaczyłem we śnie proroczym
I tak: Tuska można wyłuskać
No a łuski – spadają z oczu...
23.08.08


Komentarze
Pokaż komentarze