Format A4
Więcej pytań to więcej odpowiedzi.
1 obserwujący
11 notek
8131 odsłon
  485   2

Przyjemność pracy

Rp.pl
Rp.pl

Czy pytanie postawione przeze mnie w tytule notki jest oksymoronem? Czy Państwa zdaniem, niemożliwe jest pogodzenie wykonywania pracy, i odczuwania przyjemności z tego tytułu? 

Ostatni weekend przyniósł nam kolejną twitterową inbę - oto jeden z najsłynniejszych ostatnio prawników (choć może powinienem powiedzieć - papug), profesor Marcin Matczak, postawił w wywiadzie dla jednego z tygodników tezę, iż sukces zawodowy gwarantuje ciężka praca po 16 godzin na dobę. 

Wypowiedź ta wywołała na Twitterze reakcję Adriana Zandberga, a jego wymiana złośliwości z profesorem stała się zaczątkiem dyskusji na temat warunków pracy i konieczności (albo chęci) pracowania w takiej ilości (bowiem trudno w tym miejscu mówić o "wymiarze" czasu pracy, w myśl przepisów Kodeksu Pracy). Wśród wielu głosów pojawiły się zarówno głosy "wspominkowe" niektórych użytkowników, popierające postawę profesora, jak również te, które zdecydowanie potępiały podobną formę działalności. 

Faktem jest, że ciężka praca NIE JEST gwarantem sukcesu. Można ciężko pracować całe życie i zupełnie nic z tego nie mieć. Z drugiej strony, trudno odnieść sukces bez włożenia weń odpowiedniego wysiłku. Prawda zatem, jak zawsze leży gdzieś pośrodku.

Osobiście nigdy nie byłem fanem tego, co niektórzy na lewicy nazywają "bezsensownym zapierdolem". Co oznacza wiele godzin spędzanych w pracy, zwłaszcza gdy z tychże produktywne są góra cztery, zaś reszta wypełniona jest mnóstwem bezsensownych, nic nie wnoszących czynności. Ciekawym kamykiem (który, nawiasem mówiąc, również mi przyszedł do głowy po lekturze potyczki Matczak-Zandberg) do pracowego ogródka stał się dziś na Twitterze wpis Krzysztofa Stanowskiego. Zauważył on bowiem, iż możliwości wykonywania pracy zależą od jej rodzaju. Szesnaście godzin pracy magazyniera, kierowcy, kucharza czy pracownika produkcji, nie jest z pewnością równe szesnastu godzinom pracy dziennikarza czy prawnika. 

Osobną kwestią jest to, czy pracować tyle po prostu należy. Lewica twierdzi, że w tym przypadku trzeba się opierać na zapisach Kodeksu Pracy. Pytanie, czy idąc tym tropem należałoby zakazać ludziom pracować więcej na mocy KP? Moim zdaniem - jeśli ktoś ma ochotę (i siłę) pracować szesnaście godzin na dobę, niech tak będzie. Czy należy to pochwalać? Trudno powiedzieć. Jeśli wykonywana przez nas praca stanowi pożytek dla innych, nie jest przymusem (cudzym bądź własnym), przynosi nam samym satysfakcję, a do tego prowadzi nas do założonego celu - super. 

Ale nade wszystko - jeśli możemy, i chcemy pracować więcej, to pracujmy tyle czasu, ile mamy ochotę. Po prostu.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo