65 obserwujących
1202 notki
1194k odsłony
  1980   4

Oralna szarża Jarosława

Najpierw spotkane z Klubami GP, potem głośnym wywiad w GP, wreszcie obchody tragedii smoleńskiej z tembrem jak z czasów gdy PiS był w opozycji.

I po co to wszystko? Dla PL? Aby naprawić państwo? Zadać cios wrogom PL? Złamać i pogrążyć zdrajców? Nic podobnego. Chodzi o to by nałożyć wędzidło partii Ziobry, której poparcie zbliża się do 5% i pojawia się szansa, że przejmie ona przynajmniej część żelaznego i najbardziej oddanego PiS elektoratu patriotycznego. Należy więc ją rozbić, przykleić łatkę ruskich onuc, czy też - jak ujął to red. Sakiewicz - takich co na siłę chcą się odróżniać. Trzeba będzie w tym celu zrobić oddać władzę, zrobić wybory w środku pandemii? To się zrobi.

Bo to wszystko co wczoraj pokazano to jest po prostu publicystyka, taka sama jak prezentowana przez Zespół sejmowy gdy PiS był w opozycji. Nie stoją za tym żadne dokumenty z podpisami członków komisji czy podkomisji. Ekspertyzy laboratoryjne z podpisami badaczy (niczego takiego nie zaprezentowano). Nie towarzyszą też temu akty oskarżeń wobec winnych tragedii. Chodzi po prostu o to, by pokazać elektoratowi, że Jarosław jest bardziej twardy, nieprzejednany i antyruski niż Zbyszek, a Zbyszek to w ogóle szkodnik taki sam jak Gowin. Tylko tyle i aż tyle.

A jak jest z tą twardością Jarosława wobec wobec czerwonych i Ruskich? Najlepiej świadczą o tym czyny. W pierwszej kadencji wszystkie ważniejsze inicjatywy blokował czerwony TK z wyraźnie politycznych przyczyn. W II kadencji gdy PiS miał już rząd, parlament i TK, to okazało się, że reformę sądową na wzór węgierskiej zablokowała wszechpotężna babcia Zosia. I prezydent, który dotąd podpisywał wszystko bez względu na porę, teraz złożył veto. I nic nie dało się zrobić, np. napisać ustawę uwzględniającą zastrzeżenia prezydenta. W III kadencji śmiałe plany repolonizacji mediów, kolejnych ustaw sądowych, odebrania W-wy Rafałowi jako nowego województwa zablokował z kolei młody Michał Moskal Piątką dla Zwierząt. Klub się rozpadł no i co można było zrobić? Tyle, że tego już nawet elektorat PiS nie dał sobie wmówić i nastąpiło tąpnięcie o 10pp. Któż więc zastąpił złowrogiego Moskala? Ano Ziobro z Gowinem! To przez nich prezes nic nie może zrobić! I jak tylko Prezes pozbędzie się zdradzieckich i chciwych Ziobry i Gowina to sprawy ruszą z kopyta. Z tego zestawienia jasno wynika metoda polityczna Kaczyńskiego: uwieść elektorat patriotyczny radykalnymi obietnicami, próbować je wprowadzić w życie do czasu gdy zablokuje je straszliwa zdradziecka siła - a zablokuje na pewno. A potem bussiness as usually - czyli jak za PO, robić to co prowadzący powiedzą, ale ze wstrętem i sprzeciwem, a nie z bezmyślną radością głuptaka.

Co takiego strasznego robi Ziobro? Ano opowiada te same bajki co Kaczyńscy gdy ich partia miała poparcie w okolicach 5% - o walce z korupcją, gonieniu wielkich aferzystów, obronie suwerenności i biednych, chrześcijaństwie itp. I ma tę przewagę nad Jarosławem, że jego jeszcze nie sprawdzono. A Jarosława tak. I każdy kto potrafi myśleć wie jak bardzo PiS dotrzymał tutaj słowa.

Nie znaczy to że J. Kaczyński nie jest zdolnym i sprawnym politykiem. Najbardziej widoczne jest to w sprawie LGBT. Czyli sprawie w sumie marginalnej, bo Polacy są ogólnie za biedni na bycie gejami. Bardziej patrzą jak przetrwać do pierwszego. A ci zamożni? Kto bogatemu zabroni? I za PO tak to mniej więcej wyglądało. Stąd postawienie LGBT w pierwszym szeregu sporu uważam za majstersztyk spin doktorów PiS. A o rzeczywistym stosunku tej partii do gejów świadczą czyny: każdy poważny kandydat PiS na prezydenta dużego miasta miał miał w sztabie geja-notabla. Plus jeszcze jedna historia: Marsz Równości w Płocku: jakiś chłopiec stanął na przeciw z krzyżem. I GP mocno go promowała, bodaj chciała zrobić radnym. A tymczasem policja rządzona przez PiS aresztowała go za przekleństwa i zrobiła sprawę o kuratora sądowego. Jak wielu innym chłopcom z Płocka. I zrobiła to od razu, bez skomplikowanych ekspertyz. Takich samych metod nie zastosowano zaś do członków marszu - też nieletnich - noszący ikony profanujące religię chrześcijańską.

Generalnie też rządy PiS są dla PL korzystne. Gdyby budżet - jak za PO - liczył ok 300 mld (a nie 500 mld jak dziś) to tej pandemii nie przetrwalibyśmy. Padłaby służba zdrowia. A śmierci byłoby znacznie więcej niż teraz.

Właściwa też, choć ryzykowna, jest - moim zdaniem - decyzja o tym by sprzedać suwerenność za 750 mld (czyli coś czemu Ziobro się sprzeciwia). Bo de facto my tej suwerenności teraz nie mamy - choć mamy ją de jure. Tylko co to za suwerenność skoro PL nie może sobie ustanowić sądów? Węgry mogły. Może Francja, Niemcy, Hiszpania itd., a PL nie. Decyzja tandemu Kaczyński - Morawiecki przypomina więc pokój kaliski Kazimierza Wielkiego z 1343r.: oddać coś czego się nie ma za konkret. Tylko, że diabeł tkwi w szczegółach. Kazimierz był zręcznym dyplomatą i potrafił wykorzystać okazje. Braciom Kaczyńskim tej zręczności brakuje, i może się okazać, że i cnoty nie ma i rubla nie ma. A już najgorzej dla PL byłoby, gdyby do tych funduszy dorwali się ludzie z tzw. totalnej opozycji (wszystko jedno: PO, Hołownia, SLD). Najgorzej, ponieważ oni po prostu za drobne odsypy (drobne w skali sumy, dla człowieka wielkie) po prostu przetransferowaliby te fundusze za granicę, a potem ew. uciekli, jak Tusk, czy Nowak.

Dodajmy też, że nie ma żadnego zagrożenia, że te fundusze nie przejdą w sejmie - głosy grupy Ziobry nie mają tutaj żadnego znaczenia. Bo w takich małych kraikach jak Irlandia czy PL, to głosuje się dotąd, aż to co trzeba przejdzie.

Ostania ważna rzecz za którą trzeba PiS pochwalić to polityka społeczna. Stabilna gospodarka z ujemnym stopami obligacji - na co pozwolić sobie mogą nieliczne państwa świata i stopniowe bogacenie się społeczeństwa. Pytanie, czy da się utrzymać w ryzach inflację. A kto w PO odpowiada dziś za gospodarkę? Chyba "śnieżny pył" Nitras, albo polonistka Leszczyna.

A co z silnym państwem, polityką historyczną, naprawą instytucji, sądów, sprawiedliwością, reformą oświaty, ściganiem zdrajców, repolonizacją mediów (wszystko jedno, czerwonych, czarnych ale związanych z tym krajem, a nie będących na jurgielcie), przywracaniem czci bohaterom niepodległości, podmiotową rolą? Jedno wiemy na pewno: tych spraw Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego nie zrobi. Będzie tylko o nich mówić. Może kiedyś zjawi się stronnictwo tak sprawne jak PiS w gospodarce, ale jednocześnie potrafiąca wprowadzić w życie sformuołwany przez tę partię program naprawy państwa? Kiedy?

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka