foros foros
62
BLOG

Demoniczny Jarosław

foros foros Polityka Obserwuj notkę 9

 Dlaczego w Polsce trwa awantura o krzyż? Ponieważ opłaca się ona najważniejszym graczom polskiej sceny politycznej.

Dlaczego awantura o krzyż jest korzystna dla PO? To łatwe pytanie:
 
1. Przykrycie podwyżek podatków, nieporadności w obliczu klęsk żywiołowych, ogólnie nieudolności. Dowody:
 
a. koordynacja czasowa wystąpień podatkowych premiera i posiedzeń komisji hazardowej z kolejnymi eskalacjami wydarzeń pod krzyżem
 
b. rząd ogłosił decyzję o podwyżkach podatków bez "przepracowania" jej w ministerstwach. Bez projektów ustaw, bez dokładnych ustaleń, które podatki wzrosną i jak bardzo, bez dokładnych obliczeń i planu (czego dowodem debata w sejmie, podczas której min. Rostowski odsyłał pytających o szczegóły posłów do dokumentów na stronie www, gdy dokumenty tych tam nie było)
 
2. Eskalując awanturę o krzyż rządowe media powtarzają przećwiczony i sprawdzony na przykładzie ZChN i LPR model tworzenia i eksterminacji katolickiego getta.
 
3. Nie postawienie pomnika ofiarom tragedii smoleńskiej w miejscu tak poczesnym zapewnia dużo punktów w elitarnym, postkolonialnym salonie, dla którego przyjaciel Adama Michnika, Lech Kaczyński jest dziś wrogiem gorszym niż ongiś totalitarne państwo.
 
Dlaczego awantura o krzyż może opłacać się PiS?
 
1. Pierwszym powodem może być pompowanie SLD. Jeśli PiS chce uzyskać władzę, to najbardziej prawdopodobnym wariantem jest koalicja z PSL lub SLD. Wariant koalicji z PO jest raczej mało prawdopodobny (chyba, że władzę straci w niej Donek Kłamczuch) ponieważ oznaczałoby to zgodę na ukręcenie łbów śledztwom smoleńskim. Kontynuacja awantury o krzyż daje zaś SLD możliwość podebrania PO elektoratu antykatolickiego (być może stąd powtarzający się w wywiadach J. Kaczyńskiego wątek tzw. zapateryzmu). Zaś wzrost pozycji zarządzanego przez Napieralskiego SLD:
a. czyni możliwą koalicję rządową PiS - SLD
b. oznacza osłabienie PO w rządzie PO - SLD, a przez to zwiększa możliwość gry dla opozycji.
 
2. Wsparcie skrzydła radiomaryjnego. Kształt KRRiTV oznacza, iż jednymi mediami elektronicznymi, którymi rządzić nie będą "przyjaciele PO" będą koncern ks. Rydzyka i eseldowski Program 2 TVP. Jedynymi zaś nie rządowymi gazetami Nasz Dziennik i, być może, Rzeczpospolita. "Przyjaciele PO" w mediach udowodnili podczas ostatnich kampanii wyborczych i prezydentury Lecha Kaczyńskiego, że niewiele jest świństw, przed którymi cofnęliby się by zapewnić zwycięstwo swojemu politcznemu sojusznikowi (vide wyrzucenie I. Janke z Tok FM po przeprowadzeniu wywiadu z J. Kaczyńskim, granie Owsiakiem, moment publikacji plotki o lęku mjr Protasiuka przed lądowaniem). Jeśli jednym okienkiem kontaktu polityków PiS z wyborcami będą programy Moniki Olejnik czy Tomasza Lisa albo Fakty to wybory parlamentarne PiS już przegrał.
 
3. Przedłużanie "wojny o krzyż" stawiać będzie pod znakiem zapytania stosunki PO z episkopatem. Jeżeli PO pójdzie za ciosem i nasili antykatolicką ofensywę, PO znajdzie się w kłopotliwej sytuacji, lawirując między interesami społeczności katolickiej, a oczekiwaniami antyklerykałów.
 
4. Każda rozsądna partia polityczna popiera oddolne ruchy społeczne, które wspierają jej postulaty
 
Dlaczego awantura o krzyż opłaca się SLD?
 
1. Możliwość odciągnięcia od PO elektoratu antyklerykalnego
2. Osłabienie jednocześnie PiS i PO.
 
 
Kiedy skończy się awantura o krzyż? O ile powyższa analiza jest poprawna, to awanturę tę mogą zakończyć albo władze PO, albo J. Kaczyński. 
 
Donald Kłamczuch zrobi to, jeżeli;
a. znajdzie się inna fajna "zagłuszarka" dla przykrycia nieudolności jego rządu
albo
b. utrata elektoratu antyklerykalnego nabierze realności
 
J. Kaczyński zaś:
a. jeżeli realna stanie się powtórka casusu ZChN-LPR
lub
b. powstanie pomnik upamiętniający tragedię smoleńską. 
 
Trzecim czynnikiem, który może sprawę ukrócić jest polski episkopat katolicki. Jednak sytuacja, w jakiej znajdują się biskupi jest bardzo delikatna. Jakie jest bowiem podłoże awantury o krzyż? Jej realną przyczyną jest tragedia smoleńska.
Działania rządu polskiego, polskiej prokuratury, polskich mediów w kwestii wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy są wyjątkowo nieudolne. Mówiąc wprost można odnieść wrażenie, że polskie czynniki oficjalne robią, co tylko mogą by śledztwom ukręcić łeb, a całą sprawę zasypać popiołem. 
 
Jeśli zaś wierzyć atykułowi A. Smolara i obwieszczeniom mędrców z Czerskiej szeregowi proboszczowie masowo popierają kwestię wyjaśnienia tragedii i uczczenia jej ofiar. Angażując się w awanturę o krzyż episkopat znalazłby się w wyjątkowo trudnej sytuacji: 
popierając usunięcie krzyża poparłby bowiem "Smoleńsk II", czyli zgilotynowanie pamięci o ofiarach tragedii (i to wbrew stanowisku szeregowych "pasterzy"), 
popierając pozostawienie krzyża i postawienie pomnika ryzykuje spór z monowładną (również w mediach) PO i ostry konflikt z postkolonialnym, elitarnym salonem.
 
 
Jak zakończy się tzw. wojna krzyżowa? Humbug jakich było wiele; czy też z zabawy w piaskowinicy zrobi się tragedia, co też się zdarzało? To kwestia otwarta.
Jednak dopóki nie ustaną przyczyny wiodące "wojny krzyżowej"; czyli kręcenie łbów "smoleńskim" śledztwom i montowanie kolejnych humbugów by przykryć platformerskie nieudolności, przypadków podobnych "krzyżowemu" będziemy mieli wiele. 
 
 
Jeżeli zaś chodzi o model rozgrywki politycznej, jaką wybrał Jarosław Kaczyński, to cóż... Wyjaśnienie tragedii smoleńskiej to największe wyzwanie, jakie przed polską klasą polityczną stawia dziś historia. W jaki sposób mogą się do tego przyczynić politycy PiS? Póki co tzw. talibowie Macierewicza mają jakieś wyniki. Jakie wyniki mają liberałowie?
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj9 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka