Po kolejnej, wynikającej z wymagań UE, podwyżce podatku na wyroby piekarnicze, która finansowała kupienie czasu na zrobienie reform, premier polskiego rządu spotkał się z piekarzami.
Postępowaniem premiera kierowała troska o byt zwykłych Polaków:
„Ceny chleba nie powinny rosnąć!”
„Musicie obniżyć swoje marże!”
„Ludzie muszą być pewni zaopatrzenia w chleb!”
„Piekarnie muszą być konkurencyjne!”
„Rząd będzie monitorował prace piekarni!”
Grzmiał premier.
Na konferencji prasowej po spotkaniu z piekarzami premier powiedział:
„Kocham Polaków i kocham Polskę. Jestem przeciw podwyżkom cen chleb, bo liczy się tu i teraz. Będę walczył z całych sił o portfele Polaków, zwłaszcza tych najbiedniejszych. A wy zapamiętajcie, który piekarz co spieprzył!”
Spotkanie premiera z piekarzami transmitowała na żywo najlepsza telewizja informacyjna w Polsce.
Fajnego mamy premiera prawda?!
Nie to co ten, który najpierw zabrał pieniądze z rezerwy demograficznej (finansującej emerytury), potem obniżył składki do funduszy emerytalnych, i kazał prezesom tych funduszy wypracować wyższe emerytury, bo jak nie to …
*Tego samego dnia co dramatyczna walka premiera o chleb dla zwykłych Polaków z chciwymi piekarzami miały miejsce kolejne enuncjacje odnośnie tzw. śledztwa smoleńskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)