foros foros
823
BLOG

Narodziny Partii Chamów. Jacek R. i wszystko jasne.

foros foros Polityka Obserwuj notkę 11

 NADCHODZI PARTIA CHAMÓW

 Ile jest w Polsce chamów? Ponoć tylko 4%

Przypominam sobie jeden z występów Cezarego Pazury. Miało być wesoło. Ale nikt się nie śmiał. W końcu pan Czarek powiedział: "Dupa" i tym wzbudził aplauz. Dalej już się potoczyło. 
 
Podobnie podsumować możemy karierę polityczną Janusza Palikmiota. Póki był szemranym biznesmenem, który w ostatkach rządu AWS przejmował lubelski Polmos, nikt, poza prokuraturą, nim się nie interesował. Podobnie gdy pozował na mecenasa kultury i był wydawcą katolickiego Ozonu. Wystarczyło jednak, że zasponsorował książkę Tuska, pomachał gumowym penisem, nawyzywał prezydenta Lecha Kaczyńskiego od chorych chamów, pijaków, durniów, itp.,  jego brata i Z. Ziobrę nazwał homoseksualistami , G. Gęsicką prostytutką i zyskał publikę. 
 
Od 5 lat Janusz Palikot sprawuje poselski mandat, był szefem kluczowej dla programu PO komisji, wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego. Jakie są jego dokonania na niwie państwowotwórczej? Żadne. Walczy jedynie o palmę pierszeństwa wśród najczęściej nieobecnych  posłów. 
 
Nie jest jednak tak, że Janusz Palikot nie ma żadnych osiągnieć. Każdy kto żyje w naszym kraju dłużej niż kilka lat przynajmniej raz w życiu spotkał się z czyimś lub swoim chamskim zachowaniem. Janusz Palikot ów drzemiący w naszym społeczeństwie potencjał chamstwa dostrzegł i postanowił zrobić mu comming out. 
Był wcześniej Lepper, był Niesiołowski. Ale ten pierwszy nie był uznawany za człowieka z towarzystwa, a drugi był chamem przeintelektualizowanym, nie trafiającym w specyficzne gusta karków spod stadionu. 
 
Janusz Palikot stał się chamem uniwersalnym. Jego sztukę przypierdalania podziwiają i Felek spod budki z piwem, i Baleron z Miasta, natchniona profesor Środa,   wysublimowany intelektualista Jacek i inteligentny, prawie jak wikipedia, dziennikarz z TVN. 
 
Przed Palikotem bycie chamem uchodziło, ale było nieładne. Za Palikota chamy wreszcie odczuły, że są równie OK, jak nie-chamy. 
Wiele tutaj zasługi telewizji TVN, która wiernie, z oddaniem, i widocznie szczerym entuzjazmem ekscytowała się kolejnymi chamskimi wybrykami swojego idola. A im bardziej chamskie, tym bardziej fajne. (I nie myślę tutaj tylko o Kubusiu Wojewódzkim). Jakże ciepło musiało się robić na sercu starym SB-ckim prowoktatorom, skoro język ich fałszywek z czasów PRL stawał sie w III RP równoprawnym z polskim literackim. 
 
Demokracja ma swoje prawa. Ważne grupy społeczne powinny mieć swoją reprezentację. Polskie chamstwo znalazło dziś swojego liedera, który ten, dyskryminowany dotąd, sposób bycia uczynił nie tylko normalnością, ale i czymś pożądanym. Ma też swoją telewizję, która ich w tym utwierdza. 
Na ile bycie chamem okaże się popularne i trwałe w polskiej rzeczywistości politycznej? Na ile ten właśnie element stanie się emblematem środowiskowej i politycznej identyfikacji? Pokaże czas.
Janusz Palikot wchodził do sali kongresowej przy dźwiękach muzyki z "Odysei kosmicznej", być może jest to wyraz jego dążeń. Daj Panie, by się spełniły, dla niego i najbardziej ideowo mu bliskich. Oczywiście w sensie jak najbardziej fizycznym i trwałym. 
 

 


 
JACEK R. I WSZYSTKO JASNE
 
Bywa tak, że człowiek, obserwując życie publiczne, zastanawia się nad przyczynami zdarzeń. Na podstawie dostępnych źródeł snuje teorie, które wydają się prawdziwe. Potem zaś zdarza się fakt, po którym wszystkie te teorie biorą łeb. 
Takim wydarzeniem był dla mnie wywiad min. Jacka Vincenta Rostowskiego dla GW.
In vitro, partia Palikota, krzyż na Krakowskim Przedmieściu, przyznam ze skruchą, iż sądziłem, że wszystko to są działania pozorujące PO, aby przykryć kwestie ważniejsze, którymi PO wolałby  nie epatować opinii publicznej. 
Wystarczyły jednak te słowa bym zrozumiał, jak bardzo sie myliłem:
Do którego skrzydła w Platformie jest panu bliżej: konserwatywnego czy lewicujących liberałów? Jaki jest np. pana stosunek do in vitro? 
- Jestem przeciw. Jeżeli mamy chronić życie ludzkie, to powinniśmy je chronić od momentu poczęcia. 
Jest pan za całkowitym zakazem in vitro?
- Tak. 
I za całkowitym zakazem aborcji?
- Nie, ustawa antyaborcyjna jest wystarczająco restrykcyjna. Aborcja jest nielegalna, wyjątkiem jest zagrożenie życia lub zdrowia kobiety. W przypadku in vitro sytuacja jest inna: nie jest tak, że bez zapłodnienia in vitro ktoś umrze albo jego zdrowie będzie jakoś poważnie zagrożone. 
Co piąte małżeństwo w Polsce ma problem z zajściem w ciążę. Co by pan takim ludziom powiedział?
- Powiedziałbym, że bardzo żałuję, ale są pewne wartości, które są ważniejsze. 
Czyli bliżej panu do Jarosława Gowina.
- W tej sprawie bliżej mi do Marka Jurka. To żart, ale to polityk, którego szanuję za konsekwencję. W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, który jest hipokrytą, a in vitro czy aborcję traktuje koniunkturalnie. 
(...)
Kościół nie powinien agitować, ale czy np. krzyże powinny zniknąć z miejsc publicznych, a religia przenieść się ze szkół do sal katechetycznych?
- Nie ma powodu, by krzyże znikły, skoro wielu osobom one pomagają. Jak panie widzą, nad drzwiami mojego gabinetu wisi krzyż. Ale krzyże powinny być symbolem pojednania, a tak stanie się dopiero wtedy, gdy Kościół zacznie się inaczej zachowywać. Nie widzę też powodu, by rodzice nie mogli posyłać dzieci na religię w szkołach, skoro tego chcą.
 
I teraz wszystko jest jasne.
Na przykład dlaczego krzyż tak długo pozostawał przed Pałacem Prezydenckim?
Bo wpływy Jacka Vincenta są znacznie silniejsze niż Wesołego Bronka. A Jacek Vincent nie usuwa krzyży, czego wyraz dał w swoim gabinecie.
 
Dlaczego Palikot odchodzi z PO? Za mało tam chamów? Nie sądzę. Przypomnijmy sobie jednak, co Palikot mówił po wyborach prezydenckich:
In vitro musi być finansowane przez państwo. Tej jednej obietnicy Bronek musi dotrzymać.
I co? Starcie z Jackiem Vincentem i Palikota nie ma już w PO. 
 
Ostatnio na antenie Radia Maryja premier Kaczyński i ojciec Rydzyk wiele czasu poświęcili rozważaniom, jak dużym niebezpieczeństwem dla istnienia radia są działania nowopowołanej KRRiTv. Aż dziw bierze, jakie ci dwaj ludzie sukcesu mają niskie rozeznanie aktualnego rozkładu sił politycznych. 
Ojcze Tadeuszu! Panie Premierze! Żadnej likwidacji Radia Maryja nie będzie. Choćby nawet jakiś Dworak i chciał, to wszakże czuwa  Jacek Vincent !!!
Genialny socjolog na stanowisku Ministra Finansów.
 

 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka