Relacje tvn i gw:
http://www.tvn24.pl/-1,1677246,0,1,nie-chcemy-rzadow-zlych-ludzi-wiec-pod-palacem,wiadomosc.html
http://wyborcza.pl/1,75248,8491393,Przepychanki_pod_Palacem_po_mszy_w_intencji_ofiar.html
A czego nie ma w relacjach?
1. liczba uczestników: TVN pisze setki, GW 1000 os. pod pałacem.
Ile było osób nie wiem. Cała katedra była nabita ludźmi. W ok. 5-7 szeregach w nawie przede mną, było ok. 50. Sądzę więc, na oko, że w całym kościele mogło dobijać do 3 tys., ale też nie rachowałem szeregów.
Do tego dochodzą ludzie przed kościołem. Z tego co ja widziałem, po mszy cała ul. Świętojańska była wręcz nabita ludźmi, tak, że trudno było się wcisnąć.
2. Żadna stacja nie relacjonuje modlitw, które były po kazaniu. A to było polityczne clou mszy. Duży błąd profesjonalny. Szczerze mówiąc, dla reporterów niedostateczny.
Dokładnie modlitw nie pamiętam, jednak:
a. w jednej modlono się o ludzi z wymiaru sprawiedliwości, a by mieli odwagę "nie brać kłamstw za prawdę", i by wogóle mieli odwagę dochodzić do prawdy. (tę modlitwę czytał red. Sakiewicz)
b. modlono się za władzę aby miały odwagę, dochodzić do prawdy i przyznać się do błędów.
3. Na koniec mszy Boże coś Polskę z : Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie (potem to samo pod pałacem).
4. Podczas przemarszu była konkurencyjna impreza organizowana przez jakąś telewizję. Namiot z olbrzymim telebimem i bardzo głośną muzyką, Frekwencja na niej niewielka. Ale gdyby procesja chciała śpiewać to byłoby jej trudno. Tak to bywa z natłokiem imprez w Warszawie.
5. Tuż przed dojściem czoła pochodu pod pałac miała miejsce jakaś chryja, szybko rozstrzygnięta (może chodzi o dolny filmik tvn).
Druga miała miejsce bezpośrednio pod miejscem gdzie kiedyś był krzyż. Szef porzadkowych krzyczał: nie wpuszczać paparazzich, chłopaki łapać się za haki. Ale paparazzi chcieli się przedrzeć i to była druga przepychanka. Z tego co ja widziałem to główne skrzypce grał w niej siwy facet z brodą (prawdopodobnie ten, który na dolnym filmiku tvn rozdzielał staruszka i anarchistę, pewnie lubi zadymy;)
6. Liczebność pod pałacem, może i pod samym pałacem było 1000 os. jak pisze GW, ale pochód ciągnął się znacznie za pałac.
7. Gdy Kaczyński miał przemawiać, zaraz niedaleko jakiś młodzieniec krzyknął coś o frustracie, były próby robienia zadymy, ale chyba interweniowały jakieś służby, bo było słychać krzyki, że: jest wolność słowa itp. Ogólnie jednak przemówienie było raczej bez zakłóceń, choć były takie próby.
8. TVN pisze, że krzyczano "my jesteśmy prawdziwymi Polakami". Nie przypominam sobie, w każdym bądź razie raczej tego nie skandowano.
9. Las katyński z kwiatów w doniczkach chyba tym razem nie wypalił.
Tyle na gorąco.
jeszcze upd:
Ogólnie przemówienie Kaczyńskiego jak zwykle b. dobre. Ciekawe były pierwsze słowa: Wszystko zostało już powiedziane w modltwach(oczywiście w tych, których wiodące media nie cytują)
Ludzie b. dobrze odbierali przemówienie, spontaniczne oklaski spontaniczne okrzyki, skandowane. Największe brawa za: "rządzą nami źli ludzie".
Rzeczywiście skandowano by oddać krzyż.
Wiec był organizowany przez klub GP
prawdopodobnie na wiecu byli też ludzie spoza Warszawy, bo przy parku saskim stało dużo autokarów.
Taca w jednej tylko nawie: góra banknotów, niemal wypadały (a "kurs" jeszcze się nie skończył). Księżulo uśmiechnięty od ucha do ucha;)


Komentarze
Pokaż komentarze (34)