Kolejna wpadka prezydenta nie zainteresowała mediów głównego nurtu. Inna sprawa wścibscy internauci.
Sprawę jako pierwszy zauważył portal wPolityce.
Oto główne tezy artykułu:
1. Polskie kotyliony to szersza czerwona wstążka na której jest węższa biała. Odwrotne kotyliony, rozdawane przez kancelarię prezydenta, mieli polscy oficjele podczas uroczystości wręczania Orderów Orła Białego.
2. Historia ta nie zainteresowała mediów, w przeciwieństwie do faktu, że ongiś BOR-owiec odwrotnie przypiłał polską flagę na samochodzie Lecha Kaczyńskiego.
Przypomnijmy, że akcja kotylionowa była inicjatywą kancelarii prezydenta.
Poniżej nieco zdjęć:
Para prezydencka w indonezyjskich kotylionach:
Kawalerowie OOB w indonezyjskich kotylionach:
Adam Michnik w barwach Indonezji dekorowany Orderem Orła Białego:
Gala autorytetów w barwach Indonezji:
I Lech Kaczyński, ze skromnym, polskim kotylionem:
Na koniec komentarz internautów, póki co prasa w Indonezji jeszcze nie dostrzegła:
UPDATE
W związku z kontrowersjami odnośnie kształtu rozety polskiej flagi państwowej, rzeczywistymi przykładami, gdy np. powstańcy wielkopolscy, legioniści, posługiwali się rozetami z odwróconym kolorami następujące uzupełnienie: Faktem jest, że w polskiej tradycji narodowej występowały różne wzory rozet narodowych. Również te przytoczone przez Państwa.
Pełniej jednak kwestia ta rozważana jest na jednym z forów historycznych:
http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=202155
Konkluzja człowieka, który wydaje się być w tej kwestii ekspertem jest taka:
były różne wzorce stosowania rozet. Największy problem jest w przypadku barw składających się z pasów poziomych, na świecie istnieją różne interpretacje takich barw w rozecie. Nie ma takiego problemu w przypadkach pasów pionowych, tutaj kolory liczy się od drzewca.
Jednak w dalszym ciągu twierdzę, że prezydent popełnił gafę. Kolejną. Oto argumenty
1. Kształt polskiej flagi. Flaga ta wywodzi się z herbu piastowskiego, orzeł biały na czerwonym polu. Dlatego biel symbolizująca orła jest na górze, a czerwień, barwa tarczy na dole.
Analogicznie w rozecie biel symbolizująca orła powinna być w środku, a czerwień symbolizująca kolor tarczy powinna być tłem, podobnie jak to jest w oryginale, czyli w tarczy herbowej.
2. W poważnym państwie nie powinno być tak, że obie formy rozet narodowych: biało-czerwona i czerwono-biała są poprawne. Barwy narodowe omówione są w specjalnej ustawie. Sięgnijmy do niej posługując się żródłem prezydenckim czyli wikipedią:
W art. 4 ust. 1 ustawy dokładniej określone są barwy RP: Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony, ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru białego, a dolny koloru czerwonego. Dodatkowo w ust. 2 tego artykułu podano, że: przy umieszczaniu barw Rzeczypospolitej Polskiej w układzie pionowym kolor biały umieszcza się po lewej stronie płaszczyzny oglądanej z przodu. Jednocześnie w ustępie 3 tego artykułu ustawa stwierdza, że wzór barw Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 2 odsyłając po konkretne wytyczne dotyczące barw do tego załącznika.
a oto rzeczony załącznik:

Podane są tutaj polskie barwy w układzie pionowym.
Zgodnie więc ze stosowanymi na świecie zasadami i polskim ustawodawstwem, polska rozeta państwowa, utworzona na podstawie polskiej flagi państwowej powinna wyglądać następująco:

Innymi słowy powinna być taka, jaką miał prezydent Kaczyński.
Podobnie jak ma to miejsce na przykład we Francji:

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia niejednoznaczność rozet narodowych w przeszłości. Proszę zwrócić uwagę, że dochodziło do tego w czasach powstań, czyli w przypadkach ekstremalnych, przy braku normalnie funkcjonujących władz państwowych.
Być może zresztą pan prezydent to właśnie chciał nam przekazać, że jego władza to ekstremum, sytuacja nienormalna.
Osobiście wolę już tezę o bałaganiarstwie i niekompetencji urzędników kancelarii.
Pełniej jednak kwestia ta rozważana jest na jednym z forów historycznych:
http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=202155
Konkluzja człowieka, który wydaje się być w tej kwestii ekspertem jest taka:
były różne wzorce stosowania rozet. Największy problem jest w przypadku barw składających się z pasów poziomych, na świecie istnieją różne interpretacje takich barw w rozecie. Nie ma takiego problemu w przypadkach pasów pionowych, tutaj kolory liczy się od drzewca.
Jednak w dalszym ciągu twierdzę, że prezydent popełnił gafę. Kolejną. Oto argumenty
1. Kształt polskiej flagi. Flaga ta wywodzi się z herbu piastowskiego, orzeł biały na czerwonym polu. Dlatego biel symbolizująca orła jest na górze, a czerwień, barwa tarczy na dole.
Analogicznie w rozecie biel symbolizująca orła powinna być w środku, a czerwień symbolizująca kolor tarczy powinna być tłem, podobnie jak to jest w oryginale, czyli w tarczy herbowej.
2. W poważnym państwie nie powinno być tak, że obie formy rozet narodowych: biało-czerwona i czerwono-biała są poprawne. Barwy narodowe omówione są w specjalnej ustawie. Sięgnijmy do niej posługując się żródłem prezydenckim czyli wikipedią:
W art. 4 ust. 1 ustawy dokładniej określone są barwy RP: Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony, ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru białego, a dolny koloru czerwonego. Dodatkowo w ust. 2 tego artykułu podano, że: przy umieszczaniu barw Rzeczypospolitej Polskiej w układzie pionowym kolor biały umieszcza się po lewej stronie płaszczyzny oglądanej z przodu. Jednocześnie w ustępie 3 tego artykułu ustawa stwierdza, że wzór barw Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 2 odsyłając po konkretne wytyczne dotyczące barw do tego załącznika.
a oto rzeczony załącznik:

Podane są tutaj polskie barwy w układzie pionowym.
Zgodnie więc ze stosowanymi na świecie zasadami i polskim ustawodawstwem, polska rozeta państwowa, utworzona na podstawie polskiej flagi państwowej powinna wyglądać następująco:

Innymi słowy powinna być taka, jaką miał prezydent Kaczyński.
Podobnie jak ma to miejsce na przykład we Francji:
Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia niejednoznaczność rozet narodowych w przeszłości. Proszę zwrócić uwagę, że dochodziło do tego w czasach powstań, czyli w przypadkach ekstremalnych, przy braku normalnie funkcjonujących władz państwowych.
Być może zresztą pan prezydent to właśnie chciał nam przekazać, że jego władza to ekstremum, sytuacja nienormalna.
Osobiście wolę już tezę o bałaganiarstwie i niekompetencji urzędników kancelarii.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)