foros foros
2125
BLOG

Mity smoleńskie: Ten samolot w ogóle nie powinien startować

foros foros Polityka Obserwuj notkę 42

 "Ten samolot wogóle nie powinien wystartować". Oto opinia z jaką, ponoć, zgadzają się wszyscy eksperci. Jako pierwszy wypowiedział ją pan Edmund Klich. Ostatnio potwierdzili ekspert z programu Tomasza Lisa, panowie Fiszer i Białoszewski. Słuszność takiej opinii uprawdopodnobniona jest też rzekomą kłótnią na Okęciu między gen. Błasikiem a dowódcą załogi. Gen. Błasik miał wymusić lot na kapitanie, który nie chciał lecieć bo nad Smoleńskiem była mgła. 

 
Co taka opinia "ekspertów" oznaczałaby, gdy wprowadzić ją do procedur polskiego państwa?
Wyobraźmy sobie taką sytuację: jest bardzo ważny szczyt Unii Europejskiej. Polski premier, czy prezydent już ma startować, gdy dowiaduje się, że nad lotniskiem docelowym jest lokalna mgła. Co powinien zrobić? Oczywiście czekać. Mija dzień, drugi, mgła się utrzymuje, a premier z prezydentem czekają, do czasu aż dowiedzą się z mediów o wynikach szczytu. Dlaczego? Wszyscy inni bowiem dojechali. Wylądowali na lotnisku obok, a na miejsce dowiózł ich transport kołowy. 
Jeśli ktoś nie jechał samochodem, to łatwo mu wmówić, że jeśli jest blokada drogi, to należy czekać, a najlepiej wogóle nie ruszać w podróż. Może też uwierzyć, że kierowca firmy transportowej nie chciał jechać z przesyłka bo gdzieś na trasie sa roboty drogowe i w związku z tym ostro pokłócił się z dyrektorem naczelnym firmy. 
 
W programie Moniki Olejnik minister Miller wyjaśnił, że nie ma powodów do ponownego badania przyczyn katastrofy. Dlaczego? Ponieważ opinia fonoskopijna nie kwestionuje, że nawigator czytał wysokość z wysokościomierza radiowego. I rzeczywiście minister się nie myli, Instytut Sehna wogóle nie stwierdza ktokolwiek czytał jakąś wysokość. Pytanie tylko czy  eksperci komisji Millera sporządziliby taką samą opinię, gdyby wiedzieli, że piloci znali wysokość baryczną. Czy nie zastanowiłoby ich dlaczego do 100m, II pilot czyta wysokość, a po stu metrach nie?  A może czyta tylko zapisało się to jako szum? Dla Jerzego Millera wszystko jest jasne: schodzili w dół, nie wiedzieli jaka jest wysokość, chcieli odejść, walnęli w brzozę, skrzydło odpadło, samolot zrobił półbeczkę i wszycy się zabili. I co tu badać? Przecież, jak powiedział rzecznik Graś: "To i tak nikomu życia nie przywróci".
 
Jeszcze jedno, po ogłoszeniu wyników prac komisji Millera wypowiedział się w mediach, bodaj u pani Olejnik, jeden z członków komisji o tym, jaki był mechanizm rozpoznawania głosu gen. Błasika. Otóż nikt go nie rozpoznał, rozpoznano jedynie słowa. A, że wiedziano, z raportu rosyjskiego, że gen. Błask był w kokpicie, to rozpoznane słowa przypisano właśnie jemu. 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj42 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka