Kim jest Tomasz Lis wiemy wszyscy. Grand Pressy, oglądalność, najlepsze programy wszystkich telewizji. Po prostu największa dziennikarska sława III RP, najdynamiczniejszy twórca. Nawet Janina Paradowska poświęciła kilka miłych słów jego fryzurze.
Dlaczego więc dziś właściciele Wprost pozbywają się tak błyskotliwego menadżera? Oficjalny powód, to to budowa przez Lisa portalu publicystycznego. Bądźmy jednak poważni, Tomek Lis ma już wśród internautów ustaloną markę, miał też internetowy portal publicystyczny, po którym zostały jakieś smętne resztki. Komóż, więc zagrozić mógłby Lisington Post? Studiu Opinii Bratkowskiego? Pudelkowi, e-faktowi?
Sądzę, że prawdziwą przyczyną dymisji Lisa jest fakt, że za mało podlizywał się Tuskowi. Co prawda Lis zawsze był wiernym żołnierzem salonu. Nie cofał się przed żadnym zadaniem: rehabilitacja Sawickiej, obrzygiwanie agenta Tomka, służalcza promocja HGW, trzymanie mikrofonu podczas wyborczych przemówień Tuska, nawet bezpośrednia wyborcza agitacja, to tylko kilka kropel z rzeki przykładów.
Ale przy tym wszystkim Lis za mało się płaszczył, rzucał półgębkiem, że jest niezależny, że polityka go mierzi, że on tylko tak, dla wyższych celów.
Przecież wiadomo, że Donald nie lubi dandysów, ani takich, którzy kreują się na intelektualistów, a Lis głośno mówił, że to jemu PO zawdzięcza zwycięstwo w ostatnich wyborach.
Część pracowników merdiów, dotąd lojalnych i karnych zaczyna pochrząkiwać. Taki np. Grzegorz Miecugow powiedział, że rzad nie jest nowoczeny, Jacek Żakowski nie zaklaskał gdy była okazja. Czas na akcję dyscyplinującą.
Jest też drugi wariant. Być może sytuacja rządu staje sie tak tragiczna, że nie można być w 100% pewnym nawet TVN. Związany ze ściąganą z katafalku UW prezes Braun staje się w tym momencie jeszcze bardziej wątpliwy. Postawienie na aspirującego Lisa może być lepszym rozwiązaniem.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)