Dr Marek Migalski podjął dziś najskuteczniejszą jak dotąd na polskiej scenie politycznej strategię wyborczą, straszenie PiSem. Migalski wyjaśnia, że PO będzie robić wszystko by nie oddać władzy, łacznie z praktykami nielegalnymi, ponieważ obawia się, zasadnie, Kaczyński powsadza "kazamat" "całą wierchuszkę PO"
1. Podobne wieści o Kaczyńskim można było usłyszeć, gdy pierwszy raz zostawał premierem. Ile się z tego sprawdziło? Aresztowano dwóch polityków, Pęczaka (SLD) i i Lipca (PiS), obaj uzyskali wyroki skazujące co i tak jest rekordem III RP. Zresztą jako premier Kaczyński wykazał się trzema cechami: pragmatyzmem, dużą przewidywalnością i rozsądkiem w kwestiach gospodarczych. Wysoce wątpliwe, by tak doświadczony człowiek zmienił się w hunwejbina.
2. Aby móc realnie wpływać na politykę karną, Kaczyński musiałby nie tylko zostać premierem, ale też mieć sprzyjającego prezydenta, albo 3/5 miejsc w sejmie. Tyle potrzeba do zmiany ustawy o prokuraturze i ustawy medialnej.
3. Nawet gdyby to wszystko się spełniło, a jest to bardzo trudne, to za jakie przestępstwa Kaczyński miałby wsadzać do "kazamat" "całą wierchuszkę PO"?
Za Smoleńsk, to oczywiste. Jednak za tę sprawę zarzuty uzyskać mogą Tusk, Arabski, Sikorski, Klich, może Komorowski. Z nich, Tusk i tak miał odejść, Sikorski to ciało zewnętrzne, Komorowski nawet gdyby nie został prezydentem nie powróciłby do PO, a Arabski i Klich to nie jest wierchuszka PO.
Czemuż więc dr Migalski pisze agitki takie jak dzisiejsza? Cóż, sondaże wskazują, że część wyborców odchodzi od PO, trzeba jakoś działać, by nie przeszli do PiS.
Tu nie będzie zmiany CDU na SPD, Laburzystów na Torysów, Demokratów na Republikanów – tu może być tylko zemsta, pomsta i odwet.Obie strony sporu politycznego nie traktują się jako oponenci czy przeciwnicy – oni określają się jako wrogowie, śmiertelni wrogowie. Dla Kaczyńskiego ekipa premiera to zdrajcy, zaprzańcy i ruscy agenci. Dla Tuska ludzie prezesa PiS to faszyści, wariaci i psychopaci. Wszyscy wiedzą, że po ewentualnej przegranej Platformy, Kaczyński nie ograniczy się do przejęcia władzy, obsadzenia spółek skarbu państwa pisowcami czy mianowaniem swoich wojewodów (czyli do normalnej praktyki). On ruszy do wymierzenia sprawiedliwości Tuskowi, Sikorskiemu, Grasiowi, Arabskiemu, Klichowi i innym. Każdy, kto stanie mu na drodze po wyborczym zwycięstwie, zostanie z niej zmieciony.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)