- Miłość nie zna granic i jest najpiękniejszą formą odnajdywania miejsca w nowej ojczyźnie - powiedział prezydent Bronisław Komorowski, podczas odbywającej się w dzień św. Walentego uroczystości wręczenia zaświadczeń o nadaniu obywatelstwa polskiego.
Wśród tych, którzy odebrali zaświadczenia są osoby pochodzące m.in. z Rosji, Wietnamu i Ukrainy; niektóre z nich są w związkach z Polakami.
- Wręczanie obywatelstwa polskiego w dniu św. Walentego nie jest przypadkiem. Tak postanowiliśmy pokazać jedną z dróg wiodących do Polski. Generalnie miłość nie zna granic i to bardzo dobrze, ale granice są faktem. Myślę, że najpiękniejszą formą przekraczania granic i odnajdywania swojego miejsca w nowej ojczyźnie jest droga poprzez uczucie, poprzez związek, poprzez małżeństwo - mówił prezydent podczas uroczystości w Belwederze.
Bronisław Komorowski wspomniał swoją podróż na Węgry przed laty, podczas której spotkał Węgra świetnie znającego język polski. - Gdy zapytałem: skąd tak świetnie mówi pan po polsku, Węgier westchnął tylko, podniósł oczy do nieba i powiedział jedno słowo: Basia - opowiadał prezydent.
- Chciałem państwu życzyć, abyście państwo czuli się jak najlepiej, aby wszystkie małżeństwa, związki były dowodem również na to, że właśnie miłość najłatwiej przekracza wszelkie granice - powiedział Bronisław Komorowski.
W ten sposób 70-ą rocznicę powstania Armii Krajowej uczcił potomek od kilku wieków związanej z polskością hrabiowskiej rodziny Komorowskich, krewny przywódcy Armii Krajowej Tadeusza Bora Komorowskiego. Prezydent wręczył też tego dnia odznaczenia żołnierzom SKW, następczyni WSI.
Minister Obrony Narodowej nie dostrzegł rocznicy.
Minister Spraw Zagranicznych podobnie.
Premier cóż, najprawdopodobniej nowym zwyczajem uciął sobie partyjkę tenisa.
Tak zaś państwo polskie uczciło 70 rocznicę powstania AK:
Uroczystą zmianą posterunku honorowego oraz złożeniem wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza stolica uczciła we wtorek 70. rocznicę przekształcenia Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową, która stała się największą podziemną armią w okupowanej Europie.
Przed stołecznym Grobem Nieznanego Żołnierza zebrali się mieszkańcy stolicy oraz członkowie organizacji kombatanckich, których przedstawiciele uczcili rocznicę wystawieniem pocztów sztandarowych. Towarzyszyła im Orkiestra i Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego.
Wieńce i wiązanki złożyli m.in. reprezentujący prezydenta jego doradca Waldemar Strzałkowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk, prezes IPN Łukasz Kamiński, pełniący obowiązki kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan S. Ciechanowski oraz przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji kombatanckich.
Jak widać taka postawa naczelnych władz RP nie wynikała z zapomnienia. Jest to po prostu realizacja polityki historycznej tego rządu. Przypomnijmy, że w 30 rocznice wprowadzenia stanu wojennego najbardziej widocznym działaniem służb państwowych było pierwsze w historii odgrodzenie kordonem policyjnym domu Wojciecha Jaruzelskiego przed demonstrantami.
Przy okazji jeszcze jedna informacja o działalności prezydenta.
Prezydent spotkał się z twórcami kultury
"W spotkaniu z Parą Prezydencką udział wzięli m.in. minister kultury Bogdan Zdrojewski, Elżbieta Penderecka, Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Maryla Rodowicz, Kora, Andrzej Łapicki, Robert Więckiewicz, Juliusz Machulski, Olgierd Łukaszewicz, Jacek Bromski, Stanisław Sojka, Kamil Sipowicz."
Dla mnie tworzenie kultury wiązało się przede wszystkim z pisaniem książek, nie odtwarzaniem ról. Widać nie nadążam za postępem.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)