Drogi Juriju!
Przesyłam ci z Warszawy słowa solidarności i braterstwa. Ze wzruszeniem obejrzałem nadesłaną mi z Kijowa fotografię, gdzie siedzisz za kratami, czekając na wyrok, i czytasz tom moich esejów w języku ukraińskim. Niejeden z tych esejów pisałem w więzieniu i to spotkanie więziennego eseju z wybitnym więźniem sumienia z Ukrainy ma dla mnie wymiar symbolu.
Nigdy nie myślałem, że jeden z przywódców pomarańczowej rewolucji będzie uwięziony pod tak prymitywnie wymyślonym pretekstem. Twoi wrogowie to tchórze, którzy nie mają odwagi spierać się otwarcie i uczciwie. Czynom tych ludzi należy się pogarda, a im samym współczucie, gdyż oskarżając ciebie, wydają przecież wyrok na siebie. Ty wyjdziesz z więzienia z podniesioną głową, a ich do końca życia ścigać będzie własne upodlenie i tchórzostwo.
Juriju, tobie przeznaczenie powierzyło dzisiaj szczerbaty los Ukraińców dążących do wolności w swojej ojczyźnie. Wierzę, że twoja droga więzienna będzie drogą do chwały. Podziwiam, Juriju, twoją postawę odważnego demokraty i patrioty samostijnej Ukrainy. Wierzę, że tak samo jak ja myśli i czuje wielu Polaków. Przyjmij słowa szacunku, solidarności i przyjaźni od dawnego więźnia, polskiego przyjaciela Ukrainy wolnej i niepodległej. Bądź silny. Na całym świecie wielu ludzi o tobie myśli.
W dzień, w którym wspominamy żołnierzy wyklętych Adam Michnik pisze list w obroniej jednego z przywódców ukraińskiej pomarańczowej rewolucji. Może warto podjąć tę myśl Michnika? Polscy żołnierze wyklęci to przede wszystkim symbol nieprzejednanej i nieulękłej walki wolnego społeczeństwa przeciw opresyjnej dyktaturze, która usiłowała ująć ów naród w karby. Może warto, by dzień kiedy strzałami w tył głowy rozstrzelano IV komendę Wolności i Niezawisłości uczynić też dniem wsparcia dla tych, którzy kontynuują ich myśl walcząc z dyktaturą?
Być może w ten sposób dałoby się też znaleźć punkty wspólne między dwiema stronami polskiej barykady.



Komentarze
Pokaż komentarze (87)