Podważanie kolejnych prac kolejnych amerykańskich naukowców odnośnie katastrofy somoleńskiej, stanowić będzie kolejny problem dla zwolenników partii rozsądku i miłości.
Pierwszymi byli profesorowie Nowaczyk i Binienda. Wobec nich zastosowano następujące metody postponujące. Po pierwsze był to gwałtowny atak personalny kwestionujący kompetencje obu profesorów. Nowaczyk nazywany był biologiem czy stomatologiem, który pisze prace z fizyki. Prof. Biniendę określano zaś jako speca od dróg i mostów. Krokiem kolejnym było kwestionowanie wyników badań obu profesorów. Charakterystyczne jest tutaj to, że nie była to normalna naukowa konfrontacja w formie dyskusji obu stron, czy też artykułu/prezentacji z kontrtezami, lecz po prostu próba przekonania odbiorców, że prace naukowców są błędne. Krok trzeci zaś to próba przyklejenia niezmywalnych klisz, tak, aby wymówienie nazwiska jednego z profesorów nieodmiennie przywoływało skojarzenia negatywne typu śmieszność, niewiarygodność itp. podobnie jak z psami Pawłowa.
Biniendę oskarżono nawet o agenturalność wobec SB.
Z prof. M.Badenem sprawa będzie trudniejsza. Po pierwsze nie jest Polakiem, trudno więc będzie nałożyć mu kaptur pisowca. Po drugie w swojej dziedzinie międzynarodowym autorytetem z najwyższej półki, trudno więc będzie kwestionować jego kompetencje. Przezornie nie dopuszczono więc by w temacie smoeleńskiej katastrofy wykonał jakieś badania.
Jak jednak wytłumaczyć odbiorcom, że i tym razem pisiaki nie mają racji i jątrzą?
Argument pierwszy jest w obiegu już od dłuższego czasu: to nieludzkie znęcać się nad zwłokami, zostawmy zmarłych w grobach, to i tak nikomu życia nie przywróci.
Argument drugi. Jak sądzę, będzie to jednak sprawa kompetencji. Zawsze przcież można wskazać 13 innych autorytetów z dziedziny patologii i powiedzieć: oni są lepsi, dlaczego Gosiewska z Kurtyką nie zwróciły się do nich? Widać zależy im na politycznej hucpie, nie na rzetelnych wynikach. Zresztą ktow wie, może prof. Baden miał też jakieś nie trafione opinie?
Argument trzeci to agenturalność. Wiadomo jak Amerykanin to szpieg. Nuż próbuje wykraść metody pracy polskich patologów? Może czyha na rosyjskie tajemnice w śledztwie?
Argument czwarty to duma narodowa. Polak potrafi, nie będzie obcy pluł nam w twarz.
Wystarczy teraz rozpisać takie argumenty na kilka głosów i z każdej dyskusji można wyjść z twarzą. Przynajmniej na naszym polskim, pluralistycznym gruncie.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)