foros foros
572
BLOG

Clash of the Titans - Marek Siwiec

foros foros Polityka Obserwuj notkę 12

 Przełom lat 80-ych i 90-ych to rownież czas przełomu dla polskiej lewicy. Pamiętamy wszyscy te czasy szalejących hord, których symbolem stał się Lech Wałęsa z siekierą. Niesiołowscy, Kaczyńscy, Łopuszańscy, Jurki, Rokity, Radki Sikorskie, Komorowscy, Krzaklewscy i wielu wielu innych. Krwawa Noc Teczek Macierewicza, bezpodstawne oskarżenia w stosunku do Leszka Millera o dolary KGB w reklamówkach. I często powtarzane hasło: A na drzewach zamiast liści.... Sytuacja była trudna. Tak wspomina ją Marek Siwiec.

było zimno i straszno. Jako rzecznik prasowy tamtego zjazdu miałem wątpliwą przyjemność informować delegatów o kolejnych tekstach, jakie padają publicznie na nasz temat. W sumie byliśmy wyklęci od razu, na dzień dobry: za PZPR-owskie korzenie, za majątek nieboszczki. Generalnie za to, że jesteśmy. Życie ówczesnej, zwycięskiej "Solidarności", miało być lepsze i łatwiejsze bez postkomuny.

Ale byli tacy, którzy się nie poddali:

Wtedy, pod przewodnictwem Aleksandra Kwaśniewskiego z Sali Kongresowej wyszła grupa działaczy, którzy na przekór koniunkturze postanowili walczyć o lewicę w demokratycznej Polsce. Dla wielu równie ważna była walka o własne życiorysy. Gdybyśmy wtedy złożyli broń, traktowano by nas jak przestępców dawnego systemu.

W tej grupie inicjatywnej znalazł się i 34-letni Marek Siwiec jeden z najbliższych współpracowników Aleksandra Kwaśniewskiego. Kim wówczas był? Co dokonał?

Urodził się 13 marca 1955 w Piekarach Śląskich w rodzinie wicedyrektora tarnobrzeskiego Siarkopolu i pani prokurator. Ukończył AGH. Pozostał na uczelni jako asystent. Społecznikowska pasja i zamiłowanie do patrzenia władzy na ręce pchnęły go ku karierze dziennikarskiej (mimo doskonale zapowiadającej się wysokopłatnej kariery w przemyśle po stażu w austriackiej GAS and Fuel Corporation of Victoria podczas stanu wojennego). Na rynku prasowym odniósł niekwestionowany sukces. Już w 1985 r. zostaje naczelny dwutygodnika Student, a potem naczelnym młodzieżowego ITD, następcy kultowego Po prostu.

Dalszą karierę Marka Siwca znamy:

- z partyjnej Trybuny Ludu tworzy niezależną, demokratyczną Trybunę, która w okresie kryzysu osiąga sukces rynkowy

- w KRRiTv zadbał o pluralizm mediów elektronicznych, to m.in. dzięki niemu mamy Polsat Solorza i TVN Walterów, a nie prawicową TV Terleckiego i Wałęsy (nie udało się postawić tamy Radiu Maryja, ale to wina osobistej interwencji Wałęsy)

- jeden z demiurgów historyczej dla polskiej lewicy wiktorii prezydenckiej Kwaśniewskiego

- szef BBN. Osiągnięcia: zwycięska wojna w Iraku, zwycięska wojna w Afganistanie, sprawne i szczelne służby specjalne (nie wykryto szpiegów), nowoczesna, sprawna armia, zarządzana przez specjalistów, którzy umiejętności nabyte w Układzie Warszawskim dostosowali do standardów NATO.

- europoseł, mianowany na wiceprzewodniczącego PE, członek 2 komisji i 3 delegacji.Myliłby się jednak ten, kto postrzegałby Marka Siwca jedynie poprzez karuzelę stanowisk, gonienie za kasą, polityczną młóckę.

Osobiście w Marku Siwcu najbardziej cenię 3 walory: odwagę; spolegliwość, brak agresji połączone ze szczerym przeżywaniem demokracji oraz wrażliwość na ludzką krzywdę idącą w parze ze szczerą troską o ochronę praw pracowniczych.

Odwagę Siwiec pokazywał wielokrotnie, dla mnie najwyższym jej przejawem była tak zwana sprawa kaliska, gdzie Siwiec parodiował papieża. Wielu mamy w Polsce kozaków. Jednak z papieża kpić potrafili tylko Urban i Siwiec. Ważne jest też to, że gdy sprawa wyszła na jaw Siwiec, odwrotnie niż jego mentor Kwaśniewski (filipińskie zatrucie, choroba goleni) potrafił z otwartą przyłbicą przyjąć oskarżenia i nie uchylać się od konsekwencji.

Spolegliwość i brak agresji w dyskusji Siwiec prezentuje zawsze. Chyba tylko Tadeusz Mazowiecki ma bardziej gołębie serce. Bardzo to ważne w dzisiejszych czasach, przepełnionych mową nienawiści. Nie znaczy to oczywiście, że nie należy mówić prawdy, np. o Kaczyńskich. Jednak w Polsce każdy polityk dał się złapać na kłamstwie, a Marek Siwiec nie.

Każdy wie, że Marek Siwiec to przede wszystkim człowiek lewicy, wrażliwy na krzywdę ludzką obrońca wdów, sierot i praw ludzi pracy.

Każdy z przywódców związkowych niezależnie od afiliacji politycznych wiedział, że gdy zawiodą wszystkie inne środki zawsze można się zwrócić do Marka Siwca, który nigdy nie powie "nie" i zaproponuje realną pomoc. Szczególnie wiedzą to związkowcy z Art B, gdzie Marek Siwiec był jednym z dyrektorów powiązanych spółek.

Przypomniamy sobie też kampanię Siwca w obronie wieku emerytalnego ludzi pracy. Każda eksmitowana rodzina mogła z jego strony liczyć jeśli nie na konkretne wsparcie to na uwagę i słowa otuchy. Ponoć liczba wspieranych fundacji i ufundowanych przez Siwca stypendiów dla potrzebujących dawno już przekroczyła 4 cyfry i zbliża się do 5. Na jego pomoc może liczyć dosłowinie każdy: samotna matka z dzieckiem, uchodźca trzymany w specjalnym ośrodku jak w więzieniu, robotnik utrzymujący rodzinę za głodową pensję, zdolny uczeń bez środków na studia, dziennikarz obywatelski poszukujący wsparcia dla swojej medialnej inicjatywy, producent luksusowych aut terenowych potrzebujący testera, biznesmen poszukujący kompetentnego członka rady nadzorczej. Marek Siwiec nie odmawiał nikomu

W ostatnim tygodniu usłyszeliśmy z ust Marka Siwca dramatyczny komunikat: po 2 latach odchodzę z SLD.

Co się stało? Niezby dowierzam tutaj komunikatowi samego Siwca, który jest zbyt delikatny, by choć myślą szkodzić socjaldemokracji. Plotki, że decyzja ta to wynik odmowy miejsca mandatowego na liście wyborczej do PE uważam za potwarz. 

Należy chyba odważnie spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć, że dzisiejsze SLD nie dba już tak bardzo o obronę praw pracowniczych jak w przeszłości. Świadczy o tym fakt, że Marek Siwiec rozpoczął rozmowy z Januszem Palikotem. A kto dziś bardziej dba o godziwe zarobki dla ludzi pracy najemnej, samotne matki, eksmitowanych na bruk, urlopy, wiek emerytalny, bezpłatną oświatę i służbę zdrowia, bezpłatny dostęp do dóbr kultury, wolność i kulturę debaty niż Robert Biedroń, Anna Grodzka, Andrzej Rozenek, Artur Dębski, Sławomir Kopyciński, Łukasz Gibała, Armand Ryfiński, Wanda Nowicka wreszcie sam Janusz Palikot i wszycy inni działacze RuPa?

 

Z dedykacją dla Marka Siwca:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka