Mało kto zasłużył się tak wysokiej klasy profesjonalizmem i żarliwym patriotyzmem jak sędzia sądu apelacyjnego Paweł Rysiński.
To on uniewinnił Lecha Wałęsę od zarzutu współpracy z SB nie dopuszczając świadków, którzy mogli zeznać inaczej
To on wypuścił za poręczeniem doktora Garlickiego stwierdząc, iż dowody świadczące o tym, że dr G. doprowadził do śmierci pacjenta są nielegalne, ponieważ CBA miała prawo zbierać dowody jedynie w sprawie korupcji.
Dziś jednak pan sędzia dokonał, zdawałoby się, niemożliwego. Udowodnił bowiem, że wzięcie przez posłankę Sawicką 50 tys. zł łapówki, nagrane i sfilmowane nie było przestępstwem, bowiem służby państwowe nie mogą prowadzić inwigilacji osób, które wcześniej nie były karane, lub nie ma dowodów na to, że chcą przestępstwo popełnić.
Wypada jedynie wyrazić nadzieję, że pod osąd sędziego Rysińskiego trafią sprawy innych patriotów i ludzi zasłużonych dla Polski, których "siepacze" i "chuje" z smsa red. Halbera zdołały jednak dopaść.
Chodzi mi tutaj o Zbyszka Sobotkę, Andrzeja Pęczaka, Marka Dochnala, Olę Jakubowską, Jurka Hopa, Piotrka Vogla, Janusza Parasola, Ryśka Boguckiego, Mirka i Leszka Danielaków, Tomka Lipca, Agrobombera i wielu, wielu innych (w przypadku Andrzeja Samsona czy Andrzeja Zielińskiego sąd, szczęśliwie, stanął na wysokości zadania).
I tyle w tym temacie, bo wyroków niezawisłego sądu się nie komentuje.
Mam jedynie nadzieję, że Pan Prezydent i kapituła Orła Białego staną na wysokości zadania, podobnie jak organy wybierające sędziów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.
Są jeszcze sądy w Warszawie



Komentarze
Pokaż komentarze (4)