Wczoraj w rozmowie radiowej poseł Karpiniuk z PO powiedział, że Polska jest jednym z tych krajów w Europie, które najlepiej radzą sobie z kryzysem. W znacznie gorszej od nas sytuacji znajduje się ponoć bardzo dużo krajów, tu poseł wymienił ich kilka m.in. Niemcy i Węgry. Niezbyt wierząc na słowo posłowi przemailowałem do koleżanki, która jest w Niemczech prywatnym przedsiębiorcą. Otrzymałem taką odpowiedź;
"Nie jest tragicznie. Prawda jest taka, ze niemiecki system socjalny jest na takim poziomie, ze wlasciwie nie oplaca sie pracowac.
Rzad niemiecki juz w listopadze (kiedy w Polsce optymistycznie mowiono, ze kryzys nas ominie) opracowywal projekty antykryzysowe do konca 2010 roku. Jest mnostwo ulg podatkowych, przywrocono stare, ktore zniesiono w 2008 roku. Nawet planowano obnizyc z powrotem VAT na 16% (!!!). Nie mowie, ze jest idealnie, jest zle ale nie tragicznie. Chociaz "Zle" niemieckie nijak sie ma do "zle" polskiego. W naszym rozumieniu to "zadowalajaco". Raczej martwilabym sie tu o Polske. nie zapominajmy, ze Niemcy sa duzo bogatszym krajem."
Zastanawiam się jaki pakiet antykryzysowy opracował nasz rząd, pewnie jednak bardziej pytanie to frapuje ludzi z Krosna i Stalowej Woli.
Rozumiem, że za ewentualne braki lub opóźnienia w pakiecie odpowiada PiS, który w porę nie wprowadził nas do strefy euro;).


Komentarze
Pokaż komentarze