foros foros
445
BLOG

Dzień Niepodległości - wygrani, przegrani

foros foros Polityka Obserwuj notkę 3

 Najważniejszym wydarzeniem politycznym ostatnich kilku miesięcy jest niewątpliwie spadek poparcia dla partii rządzącej. Z tej perspektywy wydarzenia Dnia Niepodległości były jednym z elementów próby zapobieżenia temu trendowi.

Dochodząc do władzy Bartłomiej Sienkiewicz, jeden z głównych ideologów PO jasno określił podstawową taktykę partii: utrzymanie status quo. Czyli rezygnację z programu zmian politycznych, będącą dotąd podstawową ideą rządów solidarnościowych.. Strategia ta okazała się podstawą sukcesu PO. 

W praktyce oznaczało to nie deptanie po odciskach żadnej ważnej grupy nacisku, a także nadzór nad dzieleniem łupów czyli dodatkowych 1300 mld zł z pieniędzy UE i z kredytów na zasadzie: każdemu według potrzeb. 
Osobom niezadowolonym, czy też domagającym się zmian systemu politycznego organizowano cykliczne seanse nienawiści, celem upustu emocji, tudzież wskazania szkodnika, który tamuje zmiany. Szkodnikiem był oczywiście prezydent RP Lech Kaczyński i wspierający go PiS, po 10 kwietnia już tylko PiS.

Wydaje się, że Euro 2012, czyli ukoronowanie reform infrastrukturalnych, było przełomem. Zaraz po nim, rząd został zaatakowany przez silną grupę, która dotąd była częścią jego zaplecza. Ten atak medialny + przykręcenie kurka z dodatkową gotówką + dekoniunktura gospodarcza spowodowały spadek notowań PO. Wkrótce też okazało się, że i skuteczność instrumentu "straszenie PiSem" radykalnie spada.

Odpowiedzią PO było wzmocnienie instrumentów dotychczasowych. Przy czym status quo zmieniono na czystkę personalną ewentualnych wrogów i odcinanie ich od kurka, straszak PiS został zaś wzmocniony o elementy nowe czyli kiboli (chuliganerię) i faszyzm (2 główne strachy klasy średniej).

Z tej perspektywy wczorajsze zamieszki doskonale wpisują się rządową strategię. Nieprzypadkowo podstawowy przekaz rządowych szczujni to zestawienie obrazków: piknik Komorowskiego kontra rozróby kibolo-faszystów pod patronatem Kaczyńskiego. Otwartym pozostaje pytanie, na ile czynniki rządowe były tu elementem sprawczym, a na ile wykorzystały sytuację.

Jeśli chodzi o zestawienie zysków i strat postawowych podmiotów to są one, moim zdaniem, następujące:
PO
zyski:
- karma dla lemingów
- upust emocji dla radykałów
- przekazanie światu (w dniu rozpoczęcia kongresu ekologicznego) wzmocnionej informacji: tylko my jesteśmy gwarantem spokoju. Oni (PiS) są straszni
- wsparcie dla zamętu z prawej strony sceny politycznej

straty:
- potwierdzenie opinii o nieskuteczności działania państwa

Narodowcy
zyski:
- potwierdzenie siły, przyciąganie nurtów radykalnych prawicy
straty
- utrwalenie marki chuliganów
podsumowując, ruch uzyskuje coraz więcej szans na przebicie się przez 5% próg, ale jednocześnie buduje dla siebie szklany sufit tamujący możliwość rozrostu ( zmierza w kierunku bycia RuPa prawej strony)

PiS
zyski:
- odcięcie się od radykałów, czyli zachowanie pola do ekspansji w centrum
straty:
- dawnie pola do obejścia z prawej flanki

W związku z brakiem danych trudno określić jakie zyski i straty odniosła druga z podstawowych sił politycznych czyli antytuskowcy z obozu władzy. Póki co liże rany, być może jednak wkrótce będziemy świadkami ciekawych przecieków w mediach.

 

Jakby nie patrzeć najważniejsze, co pokazał marsz niepodległości to fakt, że w Polsce narasta niezadowolenie społeczne. Jego podstawa to poliytka rządu, ekonomiczna i kwestia wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Metody wyrażnia niezadowolenia zaczynają przekraczać ramy politycznych demonstracji.

 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka