Wczoraj, w odstępie bardzo krótkiego czasu można było zaobserwować wystąpienia dwóch kandydatów na najwyższych w Polsce urzędów.
Jako pierwszy wystąpił Jarosław Kaczyński. Jego przemówienie było ponure i smutne. Kaczyńskiemu, jak zwykle, coś się nie podobało, coś było źle, coś innego nie tak, tu brakowało pieniędzy, tam pomysłu tam jeszcze czegoś, i zawsze okazywało się, że to niby Kaczyński jest najmądzrzejszy, a zdanie innych w ogóle nie liczy się. W podobnym klimacie były utrzymane odpowiedzi na pytania dziennikarzy
Kilka chwil później wystąpił premier Tusk ze swoją ekipą. Ludzie młodzi, dynamiczni, uśmiechnięci, roztańczeni, śpiewający. Sam premier sypiący żartami na prawo, obok uśmiechnięta i życzliwa premier Bieńkowska. Ekipa rządowa dwa razy odtworzyła dynamiczny rządowy teledysk, przypominający wielki sukces naszego państwa jakim jest 10 lat w UE. Po odtworzeniu teledysku, wesoła ekipa rządowa. w drugi dzień po Wielkanocy rozpoczęła kolejne święto, czyli 10 lat w UE. Tym razem obchody potrwać mają conajmniej 2 tygodnie, nie jest jednak powiedziane, że nie przeciągną się do Bożego Ciała.
Myślę, że wczorajszy dzień jak w pigułce pokazał nam różnice między ekipami PiS i PO. Z jednej stronym mamy ponuraków straszących to tym to tamtym, dających się podpuszczać dziennikarskim pytaniom, z drugiej zaś ekipę wesołą, radosną, uśmiechniętą kroczącą od sukcesu do sukcesu i od święta do święta, bawiącą się w rytmie teledysku za 7 mln zł.
Ja nie mam wątpliwości, kogo z tej dwójki poprą Polacy. Zwłaszcza ci światlejsi i inteligentniejsi, nie ciemnogrodzianie i zawistnicy.
Chciałbym też pogratulować osobiście Panu Premierowi wyboru motywu wiodącego w teledysku, czyli piosenki "Hej Jude". Od razu widać było jak różnego rodzaju narodowcy i kryptofaszyści zaczęli toczyć pianę z ust i chyba nie ma sensu tłumaczyć dlaczego.
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Panie Premierze.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)