Homo mensura
"GOD is a mathematician of a very high order. He used advanced mathematics in constructing the universe." -- Paul M. Dirac (1902 - 1984)
30 obserwujących
382 notki
514k odsłon
  441   0

Sędzia Wojciech Łączewski vs specjaliści IT

Sędzia Wojciech Ł. vs specjalisci IT
Sędzia Wojciech Ł. vs specjalisci IT

            Były sędzia Wojciech Łączewski  został oskarżony przez Prokuraturę Krajową o przestępstwo - niezgodne z prawda zawiadomienie  o popełnionym przestępstwie i składaniu fałszywych zeznań.
Sędzia 4 lata temu w lutym złożył fałszywe  zawiadomienie o przestępstwie ergo określił, że niezidentyfikowana persona przejęła jego konto na TT i prowadziła wymianę tweetów z innym użytkownikiem  podającym się za Tomasza Lisa - chyba większość pamięta te sytuację.Ba sędzia ów, twierdził, ze w tej wymianie informacji na Tweeterze zostało wykorzystane jego selfie, na wykonanie którego nie wyraził on zgody. Sędzia twierdził kategorycznie, że wskutek tej przestępczej metody doznał osobistego uszczerbku i upominał się jeśli nawet nie żądał ścigania jej sprawców.
          

Z komunikatu Prokuratury Krajowej :
"6. lutego na anonimowe konto sędziego na Twitterze wpłynęła wiadomość prywatna od osoby, która poprosiła go o potwierdzenie, że to on jest autorem korespondencji z rzekomym red. Lisem. Do korespondencji były załączone screeny oraz selfie sędziego. To po otrzymaniu tej wiadomości 10. lutego Wojciech Łączewski zdecydował się złożyć ustne zawiadomienie o przestępstwie, które nie miało miejsca"

                     Biegli informatycy powołani w opisywanej sprawie wykluczyli , aby na sprzęcie elektronicznym należącym do sędziego doszło do nieuprawnionego przejęcia przez osoby trzecie , w tym do ataku hakera.

                    W oparciu o powyższe Prokuratura  Regionalna w Krakowie skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego  Mokotów, zarzucając Wojciechowi Ł. fałszywego zawiadomienia o dokonanym przestępstwie, w tym także fałszywych zeznań, kara jak grozi byłemu już sędziemu ( w październiku 2019 czując pismo nosem sędzia Wojciech Ł. zrzekł się  stanowiska w piśmie adresowanym do ówczesnego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry  i prezesa Sadu Okręgowego w Warszawie ) to kara pozbawienia wolności do lat 8.
                 Oczywiście nie wierzę, by najznamienitsza kasta wydała najwyższy wyrok w tej sprawie, jednak wina byłego sędziego Wojciecha Ł. nie podlega dyskusji. Pokłosiem tej sprawy jest jeszcze ukaranie dziennikarza Wojciecha Biedronia grzywną przez sąd  w Łodzi za opisanie sprawy Wojciecha W. a uprzednio przygotowanie dziennikarskiej prowokacji. We wrześniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uchyliła ten wyrok i przekazała Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania


                     Zastanawiam się ile jeszcze takich pustych dzbanów ( liczących na to, że internety zapominają ich aktywność ;-)), zaangażowanych politycznie jest w tej najznamienitszej kaście ? Pamiętam doskonale innego, bardzo aktywnego politycznie sędziego z Olsztyna ( podobnie jak były sędzia Wojciech Łączewski ) co jest z definicji sędziom zabronione, a tymczasem jest część polskiego społeczeństwa, która uważa, że nie należy reformować polskiego wymiaru sprawiedliwości w tym sądownictwa w ogóle.

Trzeba wyartykułować  dobitnie, że infantylizm podobnie jak wiara, że kasta nie pozwoli by wyrządzono mi krzywdę jak to się ostatnio słyszy "the sky is a limit" , co znaczy tyle ile  znana doktryna Sławomira Neumana....

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo