Franz 1 Franz 1
26
BLOG

Kundle Michnika

Franz 1 Franz 1 Polityka Obserwuj notkę 1
Czyżby?

Czyż to możliwe aby dziennikarze wielce profesjonalnej i poważanej "Gazety Wyborczej" popełnili błąd? Jak to możliwe, że machina propagandowa która przez cały ubiegły tydzień rozpędzała się niemal z godziny na godzinę, stanęła nad "Przepaścią Śmieszności"?

Czyżby kundle Michnika aż tak groteskowo poślizgneły się w pogoni za sensacją z magla?

Tak, wiem... kot zostanie odwrócony za ogo i położony na łopatki - w seks-aferze chodziło o molestowanie a nie o dziecko Łyżwińskiego. Gie Wu doniesie, że Piękny Łyżwiński molestował, ale tak żeby dziecka nie zrobić...

Kazimiera Szczuka, Kinga Dunin i Jacek Żakowski w swych felietonach zawrą pośrednie dowody tego molestowania, a Holly być może napisze mi znów "Chyba nie masz pojęcia jak wyglądają realia. 80% mężczyzn w tym kraju to knurki, które maja pole do działania za przyzwoleniem takich jak Ty. Żeby dostać ofertę praca za seks wystarczy wyglądać trochę lepiej niż posłanka Hojarska". Może i nie mam pojęcia... Realia jakie znam są takie, że propozycje jeśli już są to dotyczą lepszej pracy za seks. Ale ja jestem pewnie knurek bez pojęcia...

O czym innym chciałem napisać...
Tomek Łysakowski na swoim blogu też się odniósł do 'seksafery' i śmiał napisać w te słowa:

Aneta Krawczyk musi teraz szukać innego kandydata na ojca jej dziecka, i już raczej nie wśród członków i sympatyków Samoobrony, bo na tym polu jest spalona. Tak czy owak, powinna zacząć od przypomnienia sobie, z kim dokładnie maglowała się w czasie, gdy doszło do poczęcia. Z tym jednak może być nie lada problem, i to niekoniecznie ze względu na moce przerobowe pani K.

Kobieta, która nie jest w stanie sobie przypomnieć, czy Andrzej Lepper bzyknął ją 2, czy 8 razy, ma bowiem najprawdopodobniej poważne problemy z pamięcią.

[...]

Nie wątpię, że cała Polska (na czele z “Gazetą Wyborczą”) będzie teraz kibicować pani Anecie w zmaganiach z własną przeszłością, tak jak swego czasu kibicowała dotkniętym deficytami pamięci księżom Malińskiemu i Czajkowskiemu. Czy z tego kibicowania coś wyniknie, nie wiem. Wiem za to, że poziom życia AK może w najbliższej przyszłości dość drastycznie się obniżyć – po pi-arze, jaki sobie strzeliła, żaden polityk nie połakomi się już na jej wdzięki.

Tyle Tomek...
Oczywiście pojawiły się komentarze, że wpis taki jest seksistowski, wkurza i załamuje...

Komentator podpisujący się "Niemogę" napisał m.in. tak:
Domniemane albo faktyczne kłamstwo Anety K. wyrządzi olbrzymią szkodę wszystkim kobietom, które rzeczywiście są molestowane, nagabywane, klepane po tyłkach - to wszystko dzieje się w Polsce codziennie, wszędzie.

[...]

Jeśli Aneta K. kłamie, to wyrządziła tak straszną krzywdę wszystkim kobietom w Polsce, że flaki się we mnie przewracają.


Tyle blogowy komentator...
Może to będzie w jakimś sensie nadużycie ale proponuję podmianę w powyższym wpisie Anety K. na Gie Wu.

Bo tak mi się właśnie zdaje, że to Gie Wu waląc na ślepo i bez zastanowienia, kreując tygodniowy skandal gdzie co parę godzin na portalu Gazeta.pl mogłem sobie poczytać o tym co "GW donosi" w sprawie 'największego seks-skandalu IV RP' - to właśnie Gie Wu zapomniała o istocie problemu, którą dość sprawnie ujął "Niemogę".

Komuś zabrakło po prostu trochę odpowiedzialności, rzetelności i zastanowienia co będzie gdy Aneta K. okaże się wiejską mitomanką...

O ile cała afera nie była dęta przez "speców ze spalonych WSI" (też możliwe) to kundle Michnika poślizgnęły się wielce widowiskowo na tej psiej kupie - i dobrze im tak. Tyle że rzeczywistym ofiarom tej groteskowej i nieprzemyślanej "walki z tabu" chyba z tego powodu nie jest "do śmiechu".
Franz 1
O mnie Franz 1

Rocznik 69, cyniczno-sarkastyczny obserwator rzeczywistości... dusza lekko niespokojna lubiąca wino, kobiety i śpiew ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka