Free Your Mind Free Your Mind
277
BLOG

Egoizmowi stop

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 59

Niespokojne są serca euroentuzjastów, gdyż w Irandii może zwycięzyć "egoizm narodowy" (określenie J. Lewandowskiego). Oczywiście, gdyby Irlandczycy zagłosowali w referendum na "tak" dla TL, to zwyciężyłaby demokracja.

"Rz" zamieszcza łabędzie śpiewy przedstawicieli nowej socjalistycznej międzynarodówki pn. Młodzi Europejscy Federaliści (nazwa ilustruje rozmach ideowy organizacji; "to idzie młodość..." tym razem z hasłem euroentuzjazmu), którzy zdumiewają się, że "aż tyle" może być głosów na "nie" (http://www.rp.pl/artykul/147845.html). Najlepiej by było, gdyby można było ustalić odgórnie limit dotyczący tego, ile powinno być głosów na "nie". W Polsce warianty tego typu rozwiązań referendalnych przećwiczono w 1946 r., więc wystarczyłoby tylko pogrzebać w archiwaliach "jak to się robi". Jedna z polskich euroentuzjastek, która (zapewne za własne pieniądze, przecież nie za moje) przybyła do Dublina "z grupką aktywistów MEF", by przypominać tubylcom, jak dobra jest UE i jakie błogosławieństwa spłyną na euroludzkość po ratyfikacji TL, twierdziła, jak podaje "Rz", że:

"zwykłych przechodniów nie było trudno nakłonić do zmiany zdania, bo swój sprzeciw wobec Lizbony „opierali głównie na sloganach, niepopartych prawdziwymi informacjami”. Trudniej było za to dyskutować z działaczami antylizbońskimi, którzy prowadzili na ulicach swoją kampanię. – Mieli naprawdę rzeczowe argumenty i potrafili ich sensownie bronić."

Slogany poparte prawdziwymi informacjami mieli na podorędziu zapewne aktywiści MEF, tylko że akurat "działacze antylizbońscy" dysponowali akurat rzeczową argumentacją i sensowną obroną. To pokazuje, że aktyw euroentuzjastyczny może jest ideowo dojrzały, ale warsztatowo niesprawny. Czas najwyższy na jakieś obozy szkoleniowe dla aktywu, podobnie jak za peerelu szkolono ZSMP-owców, ZSP-owców czy po prostu młodych PZPR-owców. WUML to też nie była idea głupia, gdyż wyszkolić można także "starsze kadry". Dziś takie wieczorne uniwersytety można by nazwać WUEE, gdzie EE znaczyłoby euro-entuzjazm oczywiście. Euro-entuzjazm rozumiany byłby tu dwutorowo: entuzjazm dla eurokracji oraz entuzjazm dla wprowadzania Polski do strefy euro, a to wszystko w imię wyzbywania się "narodowego egoizmu". To wszystko oczywiście w Polsce, co jednak można zaproponować Irlandii, w której tradycje socjalistycznej urawniłowki nie są tak żywe, jak u nas?

Głowią się oświeceni i głowią i jeszcze nie wiedzą, co o tym wszystkim myśleć. Lewandowski nie chce prorokować, jaki będzie wynik referendum, zaś aktyw MEF żałuje, że przybyli na Zieloną Wyspę Polacy nie mogli wesprzeć euroentuzjazmu swoimi głosami. Idea dowożenia "uprawnionych do głosowania" też już na polskich ziemiach była realizowana, choć akurat nie za peerelu, bo wtedy wystarczyło odpowiednio "policzyć głosy" - a jakiś czas wcześniej, tak więc i tu nas nie zaskakują oświeceni. Kilkaset tysięcy głosów na "tak", to zawsze coś. Pech jednak chce, że irlandzka konstytucja nie przewidziała w takich referendach dowozu głosujących. Generalnie jednak oświeceni zarzucają Irlandczykom niewdzięczność wobec UE, no bo to UE wyciągnęła Irlandię z bidy.

W związku z tą niewdzięcznością zaczynają się też pojawiać głosy, że UE może zmusić to państwo do przeprowadzenia kolejnego referendum albo wywrzeć nacisk na rząd irlandzki, by przeforsował parlamentarną ratyfikację... ze względu na niską frekwencję. Jak na razie szacunkowo mowa jest o 40% głosujących, więc, jak na Irlandię nie jest to jakoś szczególnie mało. Jednakże dla aktywu przyzwyczajonego do wyników referendów w stylu między 80-90% na "tak" oraz frekwencji przewyższającej 100%, to irlandzkie wyniki mogą być niemiarodajne. Jeśli zaś "egoizmy narodowe zwyciężają", czyli demokracja na danym terenie nie jest dojrzała, to zasiewa się ją jeszcze raz. Aż do skutku. Tylko trzeba więcej siewców z aktywem przysłać.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka