Free Your Mind Free Your Mind
739
BLOG

Zbroić Polskę?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 65

Trwa wesoły oberek w Europie rozpoczęty ostatnim "nadzwyczajnym szczytem" Unii. Widać same uśmiechnięte twarze, a najradośniejsi są Rosjanie.

Lepszego prezentu UE nie mogła Rosji sprawić po krótkim czasie boczenia się na beztroską samowolkę rosyjskich żołdaków. Ale o ile los UE jest mi zupełnie obojętny, zresztą im szybciej ta pseudostruktura się rozsypie, tym lepiej, o tyle interesuje mnie to, czy Polska zdoła wykorzystać obecną sytuację do zawiązania mocnego sojuszu nadbałtyckiego i czy zacznie nareszcie się zbroić. Nie ma bowiem najmniejszych wątpliwości, że jednym z priorytetów naszej polityki powinno być właśnie stworzenie silnego bloku antyrosyjskiego, skoro na UE nie możemy w powstrzymywaniu imperialnych zapędów Moskwy w ogóle liczyć.

Oczywiście, znakomicie by było, gdyby Finlandia ze Szwecją wstąpiły przy okazji do NATO. Los Ukrainy w tej całej zawierusze, jak wspominałem niedawno, wcale nie jest przesądzony i równie dobrze może się przekręcić na wschód aniżeli na zachód, co już w owym kraju widać.

Czy jednak na trwałe zmiany z polskiej polityce można liczyć? Byłoby naiwnością sądzić, że tak. Peokraci z niezawodnym Glebem Chlebowskim na czele, którego (wypowiadane z kamiennym wyrazem twarzy) potworne dyrdymały już zdążyłem parę razy od wczoraj usłyszeć (zapowiedział wybuch bomby atomowej w parlamencie na jesieni; żebym czasem jego oknem wraz z dyplomatką nie wyrzuciło), powrócili do ław sejmowych z niemniej kretyńskimi pomysłami, co wcześniej. Idea doprowadzenia do upadku IPN-u jest bez wątpienia najlepszym z najgłupszych, ale, jak słusznie stwierdził A. Arendarski, znakomicie wpisuje się w filozofię rządzenia L. Millera, do której przecież w dużej mierze obecny rząd nawiązuje. Nic dziwnego, że zaraz w podskokach pomysł zaczął być popierany przez zastęp czerwonych ze starającym się obecnie być bardziej radykalnym od Napieralskiego, Olejniczakiem, który powinien w lesie, a nie w Sejmie pracować (chłopu potrzeba ciszy i długich spacerów, tak jak i większości komunistów; choć są też inne miejsca do tego dobre, niekoniecznie las). Uwalić jakiekolwiek rozliczenia czerwonych? Sen wielu by się spełnił, a III RP zamieniłaby się w Eden.

W serwisach wczoraj do upadłego powtarzano o uchwale polskiego parlamentu dotyczącej wojny rosyjsko-gruzińskiej (a i dzisiaj wałkują to także), jakby miała ona jakieś wielkie znaczenie dla naszej polityki. Wydaje mi się zresztą, że po tym, co zmajstrowała niedawno dzielna i bezkompromisowa UE taka deklaracja nie jest wcale wyrazem jakiejś wielkiej cywilnej odwagi posłów (co innego, gdyby zebrało się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu tuż po agresji rosyjskiej), aczkolwiek, co z kolei widać po ukraińskim parlamencie, sprawa wcale nie jest taka prosta.

Sądzę, że pęknięcie na Ukrainie będzie się pogłębiać, im bardziej sytuacja na linii UE-Rosja będzie się normalizować. Normalizować w sensie zgodnym z geopolitycznymi celami Moskwy, rzecz jasna. Rosja wcale nie musi dokonywać zbrojnych najazdów na Krym czy część Mołdawii, tam bowiem, gdzie nie jest to konieczne (czyli, gdzie może zadziałać "legalna partia polityczna" stanowiąca de facto ekspozyturę moskiewską lub szantaż ekonomiczny), tam Kreml wcale wojsk nie będzie posyłał (co zupełnie zadowoli UE, swoją drogą). Czy Estonii też coś grozi? Poza samolotami rosyjskimi wlatującymi raz po raz w jej strefę powietrzną i aż się proszącymi o zestrzelenie (niewykluczone, że wnet pojawią się takie ekscesy i nad naszym krajem), to może się zaktywizować "prześladowana mniejszość rosyjska", której działania widzieliśmy całkiem niedawno, gdy rzuciła się do protestu przeciwko likwidowaniu pomników armii czerwonej w owym kraju.

Tymczasem w Polsce należało do uchwały dołączyć wyraz zagrożenia, jakie Polska odczuwa z racji sąsiadowania poprzez okręg kaliningradzki z agresywnym sąsiadem, a w związku z tym zapowiedź dozbrajania naszej armii i wzmacniania granicy z Federacją Rosyjską. Naturalnie, do tego procesu może dojść nieco bardziej dyskretnie, ale równie dobrze wszystko po jakimś czasie może się "rozejść po kościach" i znowu nabierze rozmachu działanie "przyjaciół Rosji nad Wisłą". Niedorzecznością byłoby oczekiwać, że Moskwa się w jakikolwiek sposób przejmie takimi uchwałami. Najśmieszniejsze jednak jest to, że komuniści dołączyli się do tej uchwały, choć rzecz jasna, walczyli jak białe niedźwiedzie, o właściwy jej semantyczny, "kompromisowy" kształt, ale zrobili to najprawdopodobniej po to, by rozwiać promoskiewski smród, jaki po ich aktywności w czasie wojny Rosji z Gruzją pozostał.

 

Ale co nam tam dumać o zbrojeniach, jak - co słusznie w Jedynce przypomniał P. Gabryel - za chwilę klęknie polski system emerytalny. Ciekawe, jak sobie z nadchodzącą katastrofą poradzi obecny rząd fachowców.         

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Polityka