dziś bandzior wielu kochanek (Marcin P. ten od amber g.
nie ten co za niego siedzi naprawdę - sprawa niewyłapywalna,
kryta wielopoziomowo) postanowił publicznie przechadzać się
z kochanicą z dzieckiem w wózeczku. co inne na to powiedzą
gdy się dowiedzą? ale to jeszcze nic. kolega mój jest
biznesmenem, zna więc teren wielu tych parchów bogaczy.
to jeden taki z pychy szatana, jak i ten co powyżej opisuję
to podobno jest włascicielem jakiegoś hotelu, to ze swoimi
żonami jawnie razem do stołu siada.
Wierzę, oni robią takie numery. odradzałabym jedzenie tego
co porzucą. ja już z ulicy nie zbieram. mnie nawet w chacie
podtruwaja. zbieram dowody do pracy. wrzucali mi do termosa
takie coś jak kawałki bandaża nasączone czymś, a obecnie
czasem tylko potrafię to wykryć. np torebki herbaty nasiąkają
dziwną barwą sztuczną itd. dużo by gadać, a recepcjonistka
w sobotę na kloszowej obrzuciła mnie narkotykiem. do dziś mam
uszkodzone spojówki obu oczu. może to też to nagłe przesilenie
dołożyło do kotła i aspiryna bajera brana na anginę. wszystko
zbiegło się do kupy i gotowiec jest. wyślę link jak zdążę
z obecnym stanem oczu bez okularów.
250
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (2)