podjęłam jedną z ważniejszych decyzji w życiu. po roku
ostatecznie odchodzę ze zmywaka. postanowiłam wykorzystać
zdobyty do tej pory kapitał i doświadczenia do pracy publicznej,
tzn nagabywania ludzi przed sklepem, żeby mnie poratowali złotówką
i działalności biznesowej, tzn zbierania puszek po piwie.
zmywarstwo przestaje pełnić rolę, do której zostało powołane.
misja, która w mojej pracy była zawsze ważna, jest na coraz dalszym
miejscu w niemal wszystkich knajpach. coraz dalej zmywarstwu
do mojego ideału – anglosaskiego modelu zdystansowanego, rzetelnego,
bezstronnego przyglądania się działaniom kelnerów i klientów
oraz tłumaczeniu tego, co dzieje się na zapleczu.
jakakolwiek zbieżność z dzisiejszą notką Igora Janke jest czysto
przypadkowa:)
650
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (15)