Paweł Paliwoda, który pisze mordercze teksty i każe prof. Sadurskiemu zdejmować pantofelki, odkrył właśnie dane osobowe jednego z blogerów.
Mój blog stał się wczoraj obiektem zmasowanego ataku czterech brutali o nickach: "Kurdebalans", "Jerzym", "Chirl" i "Blaise". Używano w stosunku do mnie rozmaitych metod obrażania i zniesławiania ("jesteś zwykła świnia" – Blaise; do jednej z Pań Blaise napisał: „Ty bura suko”; do innej Chirl: „łże Pani jak pies” - w ten sposób do spokojnych i rzeczowych kobiet!!!). Musiałem usunąć 40-50 tego rodzaju ich wpisów. Ci ludzie wrzucali od razu po kilka "komentarzy" pod mój post w odstępach kilkuminutowych. W tej sytuacji wydaje mi się, że wprowadzenie możliwości blokady wpisów jest w obecnej chwili potrzebą palącą.I
sprawa konkretna. Osoba o nicku „jerzym” to Jerzy Matysiakiewicz, doktor psychiatrii. Osobnik ten dokonał na moim blogu złośliwej i napastliwej „analizy” mojej osobowości. Lekarz upublicznił te dane „medyczne”! Sprawa nadaje się nie tylko do Sądu Koleżeńskiego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, ale do sądu jako sprawa cywilna. Nazwisk pozostałych trzech osób jeszcze nie znam. Proszę Administrację Salonu24 o umożliwienie mi identyfikacji komputera, z którego pisze chuligan o nicku Chirl. Zrobią to moi znajomi wytrawni specjaliści informatycy najdłużej w 1,5 godziny. Zamierzam tej osobie wytoczyć sprawę karną. Poza tym żądam kategorycznie, aby właściciele S.24 usunęli z portalu Matysiakiewicza, Blaise'a oraz Chirla. To są casusy tutaj niespotykane (co innego obrażać mnie, a co innego spokojne i kulturalne kobiety).
Nie wnikam w to czy satyryczne opis rzekomej czy urojonej szajby Paliwody to dane medyczne, sędzią będzie miał niezłą polewkę. Paliwodzie podobno za te mordercze teksty płacą nawet do tysiąca złotych (już wiemy dlaczego Dziennik przynosi straty). A skoro płacą to będzie miał ja na co wydawać (prawnicy i biegli sobie na Paliwodzie zarobią).
Ale chciałbym się zapytać moich kochanych blogowych kolegów z prawicy:Gdzie do jasnej cholery jesteście obrońcy wolnego słowa, rycerze bez skazy, templariusze, niepokalanie poczęte wolne umysły bez skazy? Gdzie wasze oburzenie, odpór, gdzie cmokanie, gdzie grymas rozpaczy, gdzie wyzywanie ubeckie analogie, gdzie klangor o kapusiach, gdzie wasza niezależność i wielbienie wolnego słowa? Gdzie wasze cojones?No i na koniec gdzie wasze oburzenie za wytaczanie sprawy karnej za wyrażanie własnej opinii?
Gdzie jesteście misiaczki?
Odwagi w pójściu pod prąd nie starcza?


Komentarze
Pokaż komentarze (22)