galopujący major galopujący major
27
BLOG

Faryzeusze przynoszą dary

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 29

Igor Janke ostatnio ma jakieś społecznikowskie ciągoty, a to zadaje salonowiczom zadania domowe w postaci analizy raportu, a to apeluje o odpartyjnianie mediów publicznych. 

I choć redaktor Janke do dziś nie raczył mi odpowiedzieć, czy i ewentualnie na jakich zasadach udostępnia numery IP tych blogerów, których inni (prawicowi) salonowicze chcą ciągać po sądach za wyrażanie na blogach swoich opinii, to odpowiem na ten społeczny apel właściciela salonu. Choć odpowiedź będzie krótka i nie „wyboldowana”, więc koledzy z prawicy mogą mieć problem z wyłowieniem tego co ważne.  

Otóż zupełnie nie rozumiem dlaczego Donald Tusk ma się okazać idiotą i posłuchać apelu Pana Igora. Oto w momencie gdy wszystkie media publiczne obsadzone są Panami z poprzedniego zaciągu, gdy elegancko zwalniano złogi gierkowskie, gdy ginęły jakieś kasety z nagraniami i gdy prezesurę, w premii za lizusostwo dostawali osobnicy beż żadnych kompetencji merytorycznych, Tusk ma rozpoczynać jakieś nowe otwarcie, konserwując tym samym takie kuriozalne standardy jak Wolski będący podwładnym Sakiewicza w Gapolu i Sakiewicz będący podwładnym Wolskiego w publicznym radiu. 

Owszem, istnieje całkiem głupawa teoria, wyznawana głównie w Wyborczej, że ten kto ma telewizję publiczną, przegrywa wybory, ale ma to tyle ze sobą wspólnego jak, to że gdyby koguty nie piały to  by nam nie wschodziło słońce. Jaki więc Tusk ma mieć cel by stać się przysłowiowym frajerem, zupełnie nie ma pojęcia.

Abstrahując od naiwności i dobrych chęci Igora Janke, sama idea jest warta uwagi, ale pod jednym zasadniczym warunkiem. Ową rozmowę, uczciwą debatę, ten biały szczyt, należałoby uzależnić od tego, czy ci wszyscy Panowie, (którzy umówmy się dostali swe stanowiska za słuszność poglądów, a nie za kompetencje) z dnia na dzień podadzą się do dymisji, co rzeczywiście, choćby teoretycznie pozwoliłoby na nowe otwarcie. 

Tylko kto wówczas zostałby w Rzeczpospolitej? 

Chyba tylko Dział sportowy i Pani redaktor Hollender…   

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka