Profesor Krasnodębski chce rozmawiać o kapitale niemieckim w polskojęzycznych mediach. Tyle, że z profesorem nikt z salonowej kliki nie chce rozmawiać. Może trzeba kogoś przykładnie ukarać, chociażby grzywną albo zakazem występów w mediach publicznych. To lekceważące zamilczanie profesora jest dość nieznośne i upokarzające. Zupełnie jak w przypadku Panów: Michalkiewicza i Wolniewicza, którzy też głoszą sądu odważne, przez co nikt z „poprawnościowców” nie odważy się z nimi wadzić. Czas chyba najwyższy zmusić samozwańcze elity, aby dobrowolnie wzięły udział w dyskusji.
Profesor Krasnodębski powołuje się na przykład Niemiec, w których debaty o mediach się toczą. Podaje również casus Meksyku i Kanady, gdzie medialne inwestycje kapitału obcego są zakazane. To ważne uwagi. Oznaczają, że jesteśmy w tyle i nie nadążamy za światem. Profesor Krasnodębski zwykł też podkreślać, że III RP wyrosła na gruncie jednostronnego naśladownictwa Zachodu. Pisał to ponoć już w „Drzemce rozsądnych”. To też ważne uwagi. Oznaczają, że tym razem jesteśmy w tyle bo staraliśmy się za światem nadążać. Nie wiadomo już więc, co dla nas jest lepsze. Czy naśladownictwo debaty w Niemczech, czy podążanie własną drogą i nie kopiowanie wzorców Zachodu?
Profesor Krasnodębski pewnie stwierdzi, że nie ma sprzeczności. Można kopiować, byle to, co jest potrzebne. A co jest potrzebne uzasadni profesor. Na przykład w głównej mierze tym, że to i tamto jest bardzo potrzebne, bo o tym i tamtym się debatuje za zachodnią granicą.
Profesor Krasnodębski lubi zachwycać się obcym, co nie znaczy, że chce naśladować, a już na pewno nie jednostronnie. Profesor jest też odważny w swych sądach, nawet gdy publicznie się uzewnętrznia :
od młodości jestem zafascynowany niemiecką filozofią i socjologią i trochę przyczyniłem się do tego, by stały się one bardziej znane w Polsce. Podziwiam Niemcy za sposób, w jaki uporali się z klęską moralną i polityczną III Rzeszy, choć nie jest to proces zakończony i zapewne nigdy się nie zakończy.
To pisze profesor, socjolog, człowiek. I prawicowiec. Strach pomyśleć co na lewicy myślą o Niemcach, skoro Pan profesor z prawicy podziwia Niemcy za sposób, w jaki uporali się z klęską moralną i polityczną III Rzeszy.
Profesor lubi rozmawiać. Pytanie tylko czy za te słowa prawica powinna chcieć rozmawiać z Panem profesorem?


Komentarze
Pokaż komentarze (47)