Wicepremier i minister edukacji Roman Giertych (LPR) - co było oczywiste - zmienia polską szkołę w Wielką Szkołę Katolicką. Nie powinno to nikogo dziwić, bo Giertych był od zawsze kojarzony z religią katolicką - czym pewnie wielu katolików zraził do własnej wiary. Niestety pan Roman Giertych jest również socjalistą - to znaczy on NIE PROPONUJE innym ludziom tego, co on uważa za najlepsze - on to innym NARZUCA.
Idioci, którzy protestowali przeciwko Giertychowi (pieski różnych postkomunistycznych organizacji) z hasłami typu: "Giertych do wora, wór do jeziora" nie potrafią zrozumieć tego, co jest najistotniejsze. Naprawdę nieważne, czy ministrem edukacji jest Roman Giertych, Adolf Hitler czy Robert Biedroń - ważne, że Ministerstwo Edukacji Narodowej W OGÓLE ISTNIEJE!!!
Ostatni pomysł to wliczanie oceny z (nieobowiązkowej) religii (lub etyki) do tzw. "średniej" (którą podniecają się ci wszyscy, którzy myślą, że za 10 lat ktokolwiek będzie o niej pamiętał). Jest to oczywiście czysty populizm, bo najczęściej są to "piątki" - którymi nie wzgardziliby nawet najbardziej radykalni młodociani wrogowie Giertycha.
Przeczytajmy niektóre komentarze internautów (WP.pl):
"Usunąć religie ze szkół!
Asior 2007.06.06 13:02
Ja biegałem na religie do kościoła, gdzie znajdowały się salki katechetyczne, i nie stanowiło to żadnego problemu dla moich rodziców, którzy mnie na te zajęcie wysyłali. Szkoła natomiast jest instytucją świecką, w związku z tym nie ma miejsca w niej na idologie związaną z jakąkolwiek wiarą. Świadczy o tym zapis o rozdziale kościoła od państwa."
Brednie od początku do końca, ale spróbujmy wyjaśnić drogiemu "Asiorowi", na czym polega błąd w jego myśleniu.
Przede wszystkim WSZĘDZIE "jest miejsce" na ideologie związane z jakąś wiarą - może to być wiara w Boga, Buddę, Słońce czy w śmierć. Zawsze, jeśli ktoś czymś rządzi, są ustanawiane pewne zasady, które nie biorą się przecież z niczego! Państwo nie ma moralności, ale politycy, którzy ingerują w oświatę muszą wyznawać jakieś wartości, które później dotykają pośrednio lub bezpośrednio uczniów i nauczycieli, którzy pracują dla "rządu"!!
To rząd - Kaczyński, Giertych, Lepper - jest właścicielem państwowego szkolnictwa. My, wyborcy, się na to zgodziliśmy (tzn. ja akurat nie, ale przyjmijmy, że jest ta cholerna odpowiedzialność zbiorowa) - ale wcale nie wybierając takich a nie innych władców! Zgodziliśmy się przede wszystkim wtedy, kiedy wybieraliśmy tych, którzy samo ISTNIENIE Ministerstwa Edukacji Narodowej popierali.
"ocena z religi
obywatel 2007.06.08 14:03
A co z tolerancją religijną, znowu zaprzaecza konstytucji, wolnośc wyznania!!!!!!"
Jeszcze raz powtarzam: jeśli godzimy się na to, że istnieje szkolnictwo państwowe - godzimy się również na to, że kiedy do władzy dostaną się socjaliści pobożni (PiS, LPR, Samoobrona), będą promować 1000 godzin religii tygodniowo i MOGĄ TO ROBIĆ! Takie jest ich prawo, na które ignoranci, którzy teraz płaczą, bo ministrem edukacji jest Giertych SIĘ ZGODZILI!
"Giertych wazeliniarzu kleru.
H. B.wykładowca 2007.06.08 13:09
Jesteś skrajnym ignorantem i abnegatem intelektualnym,bez krzty honoru i ambicji.Jesteś najwiekszym deformatorem polskiej nauki i szkolnictwa."
Nie wiem, czy Giertych jest "wazeliniarzem kleru", ale na pewno nie jest największym "deformatorem polskiej nauki i szkolnictwa" - najwięksi to ci, którzy POPIERAJĄ istnienie MEN-u!!! Czyli lider LPR byłby z pewnością w czołówce - jako osoba, która MOŻE sprywatyzować szkolnictwo, ale która tego oczywiście nie zrobi (bo czym by się wtedy zajmowała??).
Tak więc, zaznaczę to po raz kolejny: TO NIE KACZYŃSKI, LEPPER, ANI GIERTYCH są głównymi odpowiedzialnymi za ten bałagan, jaki mamy teraz w Polsce. Jeśli uda się ich odsunąć od władzy - co to pomoże? ("Jedna rewolucja niszczy drugą rewolucję - ZROZUM!! - to tylko walka instytucji!!") Na ich miejsce przyjdą następni, którzy również będą mieli jakieś chore pomysły, np. edukacja seksualna dla wszystkich dzieci, w trakcie której panie nauczycielki z uśmiechem na twarzy będą tłumaczyły 7-latkom, na czym polega seks homoseksualny.
TRZEBA ZMIENIĆ SYSTEM - nie (tylko) Giertycha.
Trzeba sprywatyzować szkolnictwo - wtedy każdy pośle swoje dziecko do takiej szkoły, jaka mu się podoba. Wolny rynek spowoduje spadek cen, Polacy nie będą musieli opłacać zbędnej biurokracji (która w obecnym systemie zżera ponad 1/3 tego, co pod przymusem płacimy w podatkach!) - każdy będzie miał Wybór!
Albo prywatyzacja i zniesienie przymusu - albo Roman Giertych na zmianę z jakimś lewakiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)