-Czy w celu stworzenia komunistycznej utopii warto byłoby poświęcić życie 15, 20 mln ludzi?
-Tak.
Pytanie zadanie Ericowi Hobsbawemowi w kanadyjskiej telewizji.
Eric Hobsbawm zmarł 1 października zeszłęgo roku na ostre zapalenie płuc. Do końca pozostał wierny skrajnemu marksizmowi. Był bardzo znanym i cenionym przez świat lewicy historykiem brytyjskim żydowskiego pochodzenia. Wykładał m.in. na Uniwersytecie Londyńskim w New School for Social Research w Nowym Jorku, a także na wielu znanych uczelniach w Ameryce Łacińskiej. Należał do British Academy i American Academy of Arts and Sciences.
Hobsbawm był wiernym członkiem brytyjskiej Partii Komunistycznej rozwiązanej na początku lat 90. Ten, wielokrotnie nagradzany i bardzo chwalony przez kolegów z uczelni oraz lewicowych polityków, intelektualny guru uparcie powtarzał tezy, że warto budować socjalizm nawet jeśli musiałoby zginąć miliony ludzi.
Tuż po jego śmierci były premier Tony Blair z ramienia lewicowej Partii Pracy złożył mu osobisty hołd. Inny były lider tej partii Neil Kinnock wspominał o tym, że Hobsbawm był dla niego guru. Aktualny przywódca tej partii Ed Miliband, syn słynnego marksisty, opłakiwał „nadzwyczajnego historyka, człowieka zafascynowanego swoją ideą i wielkiego przyjaciela jego rodziny".
Główna lewicowa brytyjska gazeta "The Guardian"poświęciła mu całą pierwszą stronę i wiele innych stron w środku gazety. Pochlebnie na jego temat wypowiadały się także tzw. centrowe media. BBC specjalnie zmieniła program nadawania 1 października tego roku.
Jeden z publicystów zauważył, że gdyby Hobsbawm dołączył do Hitlerjugend dobrowolnie w 1933 roku i pozostał wewnątrz ruchów faszystowskich aż do śmierci, gdyby zaprzeczył Holokaustowi i powiedział, że śmierć sześciu milionów Żydów i wielu milionów innych osób można było poświęcić dla osiągnięcia idealnego państwa nazistowskiego, z pewnością umarłby w hańbie, niezależnie od tego, jak wielkie dzieła by napisał. Hobsbawm podtrzymywał także tezę, że należy zwalczać kapitalizm i "społeczną niesprawiedliwość". W ubiegłym roku opublikowano jego najnowszą pracę, zawierającą zbiór esejów na temat tego, co trzeba zrobić, by zmienić świat w kierunku marksistowskim: "How to Change the World: Tales of Marx and Marxism". Sprawa jednoznacznie odkrywa pewne struktury, które przez wiele, wiele lat były obłożone totalną anatemą. Osoby i instytucje, które na wszystkie możliwe sposoby odżegnywały się od ideologii marksistowskiej teraz stanęły przed problemem - co zrobić z naszymi ojcami, których trzeba uczcić. Zaczyna odkrywać się to i owo.
326
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)