7 obserwujących
174 notki
114k odsłon
  1556   0

Kłamstwa antyaborterów.

Warto podsumować nieprawdy większe i mniejsze, jakimi posługuje się w debacie publicznej strona antyaborcyjna (AA).

Pierwsza to, że Konstytucja RP chroni życie od poczęcia.

Otóż art.38, który stanowi o ochronie życia ludzkiego nic nie wspomina o poczęciu. Dowodem, że AA świadomie kłamią w tej sprawie, jest fakt, że już od dawna postulują wpisanie tego do Konstytucji właśnie.

Nawet sławetny wyrok TK pod prezesurą prof.Zolla z maja 1997 roku, delegalizujący prawo kobiety do aborcji do 12 tygodnia ciąży ze względów społecznych, musi karkołomnie wydedukowywać pojęcie dziecka poczętego z zasady demokratycznego państwa prawnego wyrażonej w art.2 !?, notabene tak chętnie łamanej obecnie przez bardzo wielu AA, już od czasu przemówienia Kornela Morawieckiego, że nad prawem jest dobro Narodu! No to co z dobrem kobiety?

Zresztą sami twórcy Konstytucji uznali, że kompromis aborcyjny jest zgodny z Konstytucją, skoro ustawy z 1993 nie zmienili 4 lata później uchwalając Konstytucję, a jak istotny jest taki sposób interpretacji Ustawy Zasadniczej dowodzi choćby wybranie wczoraj do SN USA wyznawczyni tej prawnej metody, notabene zadeklarowanej katoliczki.

Wmawianie przez AA, że poprzednie składy trybunalskie orzekły by tak samo jak ten przyłębski, jest całkowicie nieuzasadnione, bo opinie pojedynczych jego poprzednich członków, jak prof.Zolla, są tylko jego pojedynczymi opiniami, a na ten przykład skład z 1997 roku odrzucił przesłankę ekonomiczną tylko z tego powodu, że była NIEWYSTARCZAJĄCA, by uznać, że wystarczająco narusza godność kobiety a nie, że prawo od życia od poczęcia jest absolutne. Co do tego jak by się zachowały poprzednie TK w sprawie nakazu donoszenia ciąż ze śmiertelnymi wadami, co jest prostą konsekwencją obecnej bandyterki z alei Szucha, trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości.

Nie miał ich też Lech Kaczyński, wyraźnie opowiadając się w 2007 roku za zachowaniem NA ZAWSZE kompromisu aborcyjnego z 1993, a próby wmówienia przez posła Mosińskiego, że były prezydent Polski nie wypowiedział by tych słów znając wykorzystywanie ustawy z 1993 roku do przerywania ciąż z płodami z zespołem Downa (ZD) są oczywistym i to kolejnym kłamstwem, bo przecież w latach 1993-2007 takich przypadków było tysiące. Zresztą, gdyby chodziło tylko o ZD, już dawno mielibyśmy ustawę te przypadki wyłączającą a i teraz, w hiperszczycie kryzysu, Kaczyński dwulicowo odmawia w tym względzie i Kosiniakowi i Dudzie.

Kolejnym kłamstwem AA to rzekomy fakt straszliwej tortury dla abortowanego płodu około 20 tygodnia, ponieważ wyciągnięty z macicy dusi się z powodu braku wykształconych płuc.

Jest to kłamstwo dwustopniowe. 

Po pierwsze nie trzeba czekać do 20 tygodnia, bo np. ZD jest wykrywalny już w 11 tygodniu, a na potwierdzenie diagnozy wystarczą max.3 tygodnie. Oczywiście w warunkach polskich, gdy często urzędnicy i niektórzy lekarze sabotują prawa kobiet w tym względzie, może to potrwać dużej, ale niech wtedy AA mają pretensje do siebie.

Po drugie i to konieczne, by zaistniała tortura jest to, że płód musi odczuwać ból, a nauka zgodnie stwierdza, że dzieje się najwcześniej w 24 tygodniu, a niektórzy wskazują, że nawet po 26-stym. Więc może i abortowany płód się dusi, ale absolutnie tego ani nie czuje ani nie jest tego świadomy.

Odmianą tego kłamstwa jest retoryczne pytanie AA, a kto powie do ZD, że ten zostanie zabity, bo może i ktoś powie, ale chyba w powietrze, bo nawet ZD, w "wieku" kilkunastu tygodni ciąży tego nie usłyszy ani w jakikolwiek inny sposób tego nie poczuje, bo brak funkcjonującego mózgu mu to uniemożliwi.

To że jest to w pełni świadome wciskanie ludziom ciemnoty dowodzi fakt, że środowiska AA na świecie domagają się informowania kobiet poddających się przerwania ciąży nawet do 12-stego tygodnia o bólu płodu z powodu aborcji!?

I w końcu łgarstwo wyznawców sadystycznych słów Jarosława Kaczyńskiego ''niech się urodzi, choćby po to by matka mogła go ochrzcić i pogrzebać", że niewysłowiony ból zdeformowanych dzieci można przecież po urodzeniu uśmierzyć lekami. A co z bólem takiego dziecka przed porodem, bo przecież już o 6 miesiąca może go odczuwać?! Do jednej traumy, że kobieta urodzi praktycznie trupa dołożymy faszerowanie jej silnymi psychotropami na ten przykład przez nawet kilkanaście tygodni?!
















le






















naw


Lubię to! Skomentuj242 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo