GenesisX GenesisX
280
BLOG

Mit polskiej demokratycznej duszy.

GenesisX GenesisX Polityka Obserwuj notkę 16

Macierewicz poucza Amerykanów by skorzystali z okazji cicho siedzieć, bo ich demokracja przez ostatnie 250 lat to mały pikuś przy naszych tradycjach, sięgających epoki Jagiellonów. Zaprezentował w ten sposób prawdziwie sarmacką fantazję i samouwielbienie, bo np. nie do pomyślenia są podobne połajanki ze strony Brytoli w oparciu o ich, starszą przecież o kilka wieków, Magna Cartę.

Ale problem jest poważniejszy

Jeden z pisowskich współczesnych ideologów, profesor Arkady Rzegocki pisze w dziele „Rzymskie korzenie polskości” o ostatnich 220 latach naszej historii:

Następnie nasi przodkowie, wbrew wielu europejskim krajom, przechowali wolność i tolerancję, a w XX wieku niemal powszechnie odrzucili modne nowinki, począwszy od eugeniki, a na ideach totalitarnych skończywszy."

Otóż istnieje w narodzie przeświadczenie, podsycane przez ideologów obozu obecnej władzy, że jakimś cudem ( a ów jak wiadomo, w Polsce graniczy z historycznym faktem ), demokratyczne nawyki z zamierzchłego polskiego społeczeństwa przeszły suchą stopą morze dyktatur, jakich doświadczaliśmy przez ostatnie 250 lat. Ba, w tym czasie te zwyczaje doznały nawet wzmocnienia!

Nie przeszkadza owej mantrze, że ta starodawna demokracja dotyczyła wyłącznie szlachty, bo i z mieszczaństwem były problemy. I na to rzegoccy znajdują wytłumaczenie – panowie uczyli i oświecali chłopstwo, i nasączyli je, w równym co oni sami stopniu, ideami wolnościowymi!? Jakub Szela w niczym tego obrazu nie mąci jako i ewidentne dowody przyjmowania bezkrytycznego przez naród różnych, w ostatnich 220 latach, zwyczajów w innych, ważnych przecież, dziedzinach w tym czasie jak choinki bożonarodzeniowej od Niemców, czy karpia wigilijnego od komunistów.

Nie rodzi żadnego dysonansu poznawczego fakt naszej rodzimej dyktatury w latach 1926-1939. Wręcz odwrotnie, bo uzasadniana jest ona jako konieczność wobec konstytuty-prostytuty ( które to wyrażenie Piłsudskiego cieszy się wzięciem do tej pory, choć konstytucja marcowa była jedną z najbardziej nowoczesnych w ówczesnej Europie ), w kwestii obrony prawdziwej demokracji!

Pogardzanie konstytucją, jako gwaranta naszych wolności, jest zresztą dość powszechne w świadomości i narracji wielu „prawdziwych demokratów”.

Jedyną konstytucję, jaką oni szanują, ba, nawet na piedestał wynoszą, to ta która trwała najkrócej i to też dlatego, że podkreślają w niej akapity o panującej wierze katolickiej i wzmocnieniu władzy wykonawczej, a nie jakieś tam prawa obywatelskie.

I takie to są nasze obecne „tradycje demokratyczne”, które prawo mają za nic, a bzdury o „dobru ludu” witają owacją na stojąco i dla których najlepszą gwarancją dla wolności obywatelskich jest silny wódz.

Rzeczywiście w temacie takiej „demokracji” możemy być nauczycielami i dla Brytoli i dla Jankesów!

Tylko czy oni zechcą nas słuchać czy od razu kordonem otoczą?

GenesisX
O mnie GenesisX

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka