W Tefauenie przed chwileczką przedstawiono, że w Imieniu
Najjaśniejszej III RP Pan exminister Milczanowski im obiecał
przywileje, wspominając choćby za to, że przeprowadzili akcję
wyjazdu do Izraela Żydów co żyli w Sowietach.
I że przedwojenni wojskowi co w zaborczych armiach byli,
też przyjęci w wojsku byli w II RP, lecz zapomniał, że choć w
zaborczych armiach służyli to Tworzyli Polskie Wojsko co bolszewików
przegnało i w 39 r. to oni Polski bronili, a nie jak zdrajcy z UB i WRONU
wprowadzali okupację sowiecką na Polską ziemię i cały czas
Moskwę mieli za Stolicę w sercach swoich, z czym się dawniej
nic nie kryli i tym na sowieckie Ordery i wypłaty zasłużyli.
Dziś niektórzy śmią potwierdzać, że to prawa ichnabyte, za zdradę Polski
Polacy przywileje dać Im mają bo obiecali już nie mordować
w świetle prawa PRL-u. tylko po cichu i się uwłaszczyć na majątku narodowym
przez naród wypracowanym.
Że tak przecież się zgodzili przy O.S. i w Magdalence.
Ze tak było umówione. Stąd ściskali sobie ręce.
Stąd "Lech" ustawy wetował o deubekizacji Polski.
I zdrajców z SB hołubił. Takich jak ten agent "Wolski".
Dziś pytanie czy się TeKa ośmieli przyznać, że dranie,
mają przywileje większe, a nam żyć w biedzie - zostanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)