14 kwietnia 2010 r.
Ledwie Ciała ostygły,
ledwie tłumy Polaków
Hołd oddają poległym
na Katyńskiej ziemi,
a już wrogów Polskości
zgraja, krzyczeć się stara,
by zagłuszyć żałobę,
nie dość ujrzeć na marach
Polskiego Prezydenta.
Bo dni kilka nie pluli.
Za długo cisza święta
więc do ataku horda
zebrała się wajdaków, cezarków
i michdamków, że to nic się nie stało.
Że ludzie giną co dzień.
W każdej chwili - ułamku.
A oni co po linii
zawsze w partii – działali.
A Polskę traktowali,
jak fajną trampolinę,
do pieniędzy, kariery.
Że ich żal to jest szczery .
Oni dla Dobra Polski
Bronią dzisiaj Wawelu.
Tych łajdaków , wajdaków
w mediach polskojęzycznych
jest niestety - dziś wielu.
Skłócić nas, gdy ujrzeli,
że tylu prawych ludzi
zginęło, a naród zobaczył
zakłamanie i chce zbudzić
się z letargu tym szokiem.
Śmiercią ludzi tak zacnych,
Uczciwych niedzisiejszo.
Strach zdrajców, że się zbudzi
w letargu śpiąca większość.
Więc po trzech dniach
Spokoju, udawanego żalu
szczujniki i łajdacy, chcą
nas hipnotyzować
fałszem , kłamstwem i kłótnią,
Aż wróci stara mowa.
Ta mowa nienawiści do
Prawych i Patriotów .
Aż Polska znów się stanie
Krajem spolegliwych – idiotów.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)