Z listu do redakcji TVN po wydaniu specjalnym o powodziach
Po powodzi 9. 08. 06r.
Durni ludzie lamentują,
Że wody spadło za dużo.
W suszę - rzek nie pogłębiali
I skończyło się to burzą.
Noe przed potopem - arkę
Wybudował. Kto ochotę
Miał, gdy upał - dna pogłębiać ?
Wnet jest kara – za głupotę.
Znając życie przypuszczam, że i Państwo też potraktujecie mniejako oszołoma, który nie wierzy tylu wybitnym specjalistom, że na powódźto tylko worki z piaskiem i pompy strażackie.
Otóż uczyłem się hydrologii w latach 1949 -51 pomagałem wtedy swoim - dziś nieżyjącym profesorom w badaniach na rzekach. Jestem mgr Geomorfologiiczyli nauki o kształtowaniu się powierzcni ziemi w czym główną rolę odgrywają rzeki.
Jestem inżynierem budownictwa po Politechnice Łódzkiej na której wykładałem ponad 30 lat takie przedmioty jak Hydrologia ,Geologia Inżynierska, Urbanistyka Podziemna itp.
Wykładałem za granicą co prawda tylko w Iraku bo na zostanie ekspertem ONZ do tych zagadnień nie zgodził się Ubek - ppłk Grandys, o czym jednak dowiedziałem się dopiero z akt IPN - 35 lat później. Napisałem w 1970 r podręcznik "Elementy Nauk Geologicznych dla Inżynierów.
Pracowałem zawodowo w latach 1952 - 1962 jako specjalista i rzeczoznawca w Przeds. GEOProjekt, gdzie w latach 50- tych ubiegłego już wieku sporządzaliśmy opracowania fizjograficzne dla większości miast w Polsce, będące podstawą do planów zagospodarowania przestrzennego, gdzie na mapach będących głównymielementami tych opracowań - zaznaczaliśmy tereny zalewowe nie nadające się do zabudowy.
W czasie powodzi sławnej we Wrocławiu okazało się że właśnie na tych terenach wybudowano całe osiedla mieszskaniowe.
Czy nie mam uzasadnienia do mojego wierszyka z czasu, gdy jestem na marnej emeryturce - napisać:
Gdy lat 60 trwa zasada:
Kto głupszy - u nas więcej znaczy.
To co powiedzieć nam wypada ?
Został nam tylko krzyk rozpaczy !
Ja jednak z obowiązku obywatelskiego, kiedyś postanowiłem działać.
Pisałem listy otwarte do Min. Srodowiska. Jak się zmieniali to przesyłałem go do nowych ministrów . Oczywiście jako listy otwarte do Prasy i Sejmu i rezultat jeden brak odpowiedzi.
Znaczy Głupota ma siłę przebicia. Gdy w 1964 r przy Konferencji na temat "Problemy Dolnej Wisły" poruszałem problem akumulacji rzecznej - zakrzyczano mnie, że to będzie wszystko rozwiązane kompleksowo. I co roku problemy są większe.
Gdy robiłem parę lat temu ekspertyzę dlaczego woda zalewa jezdnie szosy między Sieradzem a miejscowością Warta, dowiedziałem się od wtedy już bardzo starych ludzi, że przedwojenny dziedzic majątku przez który przecodziła ta szosa, kazał swoim chłopom jak nie mieli co robić czyścić dna rowów i je regulowa, ułatwiając spływ. Ale teraz dziedzica niema od 65 lat a są tylko urzędnicy to rowy są zasypane i jak przychodzi ten cholerny deszcz to tragedia szosa zalana wypadki zabici itp. Rozmawiałem ze zleceniodawcami ekspertyzy, ale przypuszczam , że dalej nic nie zrobiono.
Natomiast w jednym z ostatnich nr "Metra" dowiedziałem się że rząd w tym roku przeznaczył 6mln złotych na propagowanie idei Elektrowni atomowej w Polsce i studeci będą jeździć po wsiacjh i propagować. A na pogłęnianie dna rzek - choć tysiące koparek w kraju nie jest w pełni wykorzystanych nie ma ochoty i pieniędzy.
Pisałem o tym powielekroć:http://geologra.salon24.pl/160776,rozum-i-woda
http://geologra.salon24.pl/117778,czy-glupota-jest-ponad-



Komentarze
Pokaż komentarze (2)