W trakcie trwania od dwóch czy więcej tygodni powodzi wódz naszego rządu zarządza sprawdzanie wałów przeciwpowodziowych.
Przedtem ten sam wódz za pośrednictwem swych wodzyków zarządził skreślanie inwestycji P-.Powodziowych jako zbędnych po objęciu wodzostwa.
Co zrobić z wodą ? zastanawiają się wodzykowie głównego wodza. Wypić się nie da ?- to ująć w wały, zamiast zdawałoby się zrobić głębsze rzeki, żeby woda spłynęła do morza. Ale może - morze się przepełni ?- to może rzucić miliardy, żeby tę wodę wygotować tak jak rzucają miliardy, żeby dwutlenku nie bylo bo klimat się zmieni.
Teraz nowy wodzyk dorwany po katastrofie uważa, że kopać wielkie dziury na parę km głęboko koparkami to zły pomysł lepiej gaz kupować od ruskich i zobowiązać się do jego kupowania na ćwierć wieku naprzód, gdy ten wodzyk będziejuż miał prawnuki.
Nie przychodzi mu do głowy że można wiercić otwory na duże głębokości bo jak on się uczył historii to chodziło o średniowiecze, a on widział tylko studnie na wsi ale niezbyt głębokie.
Ruskie nie bez powodu przez pół wieku PRL-u nie pozwalali szukać w Polsce ropy i gazu - bo to trzyma rządzonych naiwniaków na smyczy zakończonej na Kremlu. Stąd tego wodzyka popiera Kremlowski smyczołap odkomenderowany tu generał J. generał D. od wsioków i inni.
Polacy nie bądźcie naiwniacy. dajcie wodzykom popalić. !!! ten gaz z łupków.
Stary geolog



Komentarze
Pokaż komentarze (1)