Młodzi chłopcy ( melwas i Jarek Cyrankiewicz) wspominają w salonie tragedię we Wrocławiu i co dalej ? Czekamy że będzie następna za 90 lat ( to nie prawda) w totku też numery wychodzą czasem takie same raz po raz.
Głupota jest ponad wszystko !!! Co zrobił pan Zdrojewski obecny poseł przez te 10 lat? Pewnie nic. Trudno nic się nie da !
Z perspektywy starego człowieka Wydawało mi się, że w czasach powszechnej mądrości komputerowej proste rozwiązania są oczywiste.
Okazuje się że nie.
Od lat obserwuję zabiegi komitetów, władz etc. nad podwyższaniem wałów p-powodziowych, organizowaniem sieci wczesnego ostrzegania przed deszczami i powodziami.
Jednocześnie jako geolog i hydrolog obserwuję systematyczne zamulanie rzek w wyniku którego podnosi się ich dno.
Rezultat taki, że rzeki płyną coraz wyżej w stosunku do dawnej zabudowy a możliwość przerwania wałów coraz groźniejsza.
Przed iluś laty przez ich kilka rozsyłałem list otwarty w sprawie powodzi do władz, prasy, telewizji i komitetów powodziowych. Nigdy nie dostałem odpowiedzi. Tylko raz tygodnik "Głos" (nr 15/16 2006)
zamieścił mój list otwarty do Min. Środowiska pod tytułem: "O powodziach inaczej" , ale też bez żadnego odzewu.
A idea walki z powodziami jest prosta, Zamiast podwyższać wały - pogłębiać rzeki. Czyścić rowy itp.
Sto dwieście lat temu ludzie byli mądrzejsi choć mniej było wykształciuchów. Kopali rowy , piasek na budowy brali z dna rzek. A Ministrowie i dyrektorzy od spraw wodnych dziś utrudniają pobieraniemateriału do budowy wałów z dna tylko przywożą z poza koryta doliny. Wystarczyłoby jedno choć zarządzenie, że piasek na wały nalęzy brac z dna koryta.
Mądrość ludowa mówi, że "nie masz na głupotę lekarstwa". Stąd tylu wykształciuchów bez mądrości. !!!
A wracając do Wrocławia i genialnej lokalizacji na terenie zalewowym osiedla Kozanów - to przecież w latach 50 tych Przedsiębiorstwo Geoprojekt opracowywało tzw. "fizjografie" dla wszystkich miast w Polsce. We Wrocławiu był oddział Geoprojektu. Na fizjografiach zaznaczało się granice terenów zalewowych. No można było nie dość dokładnieco do 0, 2 m .poziomu wody. Zwykle in minus.
Ale żeby na takim terenie wybudować w latach sześćdziesiątych czy później osiedle - toż to kryminał za który decydenci powinni iść siedzieć.
Inna sprawa, że pewnie w tym czasie ze 40 lat dno rzeki zamuliło się z pół metra lub więcej i ikoryto przepuszcza ze dwa razy mniejszą wodę. Ale nie pogłębiamy !!!.
100 lat temu czy jeszcze za mojej pamięci młynarz właściciel młyna rzecznego lepiej regulował w tym i pogłębiał, budował kanał ulgi rzekę niż teraz wszystkie zarządy Wodne przeciwpowodziowe itp. Ale to byli mądrzy ludzie choć bez dyplomów, czy tytułów profesorskich.
Po powodzi 9. 08. 06r. napisałem :
Durni ludzie lamentują,
Że wody spadło za dużo.
W suszę - rzek nie pogłębiali
I skończyło się to burzą.
Noe przed potopem - arkę
Wybudował. Kto ochotę
Miał, gdy upał - dna pogłębiać ?
Wnet jest kara – za głupotę.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)