Gdy się nie ma co robić , a pensyjka leci
to na blogu się rzuca najróżniejsze Śmieci.
Referenda niebezpieczne, bo może być i tym razem,
że prócz Chiraca wyskoczy jakiś extra - nowy błazen.
Francuzi powiedzieli „non”.
Ogromna gorycz u Chiraca
On chciał porządzić całą Unią,
A tu się robi taka draka.
Posada chwieje się w posadach.
Nie będzie nowych posad więcej.
Nie będzie prezydentem Unii.
Rozpacz – tylko załamać ręce.
Zostaną dalej komisarze,
Jak było to u bolszewików.
A mieli być już – ministrowie
I nowych posad znów – bez liku.
A tu się lud nagle zbuntował.
I może spaść niejedna głowa,
Gdyż zamiast zostać Europiakiem,
Chce być Francuzem, czy Polakiem.
Idea piękna, żeby ludzi
Prowadzić wraz z dobranym gronem,
Czterysta pięćdziesiąt milionów,
Jako barany w jedną stronę.
A tu się sypie „europa”.
To może czas się zastanowić
I politykom tym – dać „kopa”
Lecz z litości zostawić – głowy.
Ale to trudne, bardzo , cóż tam posad tyle tyle róż, jest do zrywania dzięń po dniu, że ledwo starczyć może tchu.
I ciągle marzy się idea.
Wsio w karby ująć, decydować
gdzie ma być droga, a gdzie lasek.
Nad wszystkim "ON" będzie królował.
I kontrolował absolutnie
wszystko. Bo o to przecież chodzi.
Ja wiem najlepiej - twierdzi butnie.
I wszystkim Życie chce zasmrodzić.
Gdy w Unii nowe pokolenie wyrośnie
młodych zbuntowanych
Pożoga ogarnie Brukselę.
I nie pomoże sypać -money.
Którą się skradło - przedtem ludziom. Czy wtedy ludzie się obudzą ?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)