Dziś wygląda to niezbicie, że to czym się cieszył Lech Kaczyński czyli Joanina i Protokół brytyjski diabli wzięli jak to choć trochę przedwcześnie zapowiadał Premier dn. 20 grudnia 2007 w sejmie.
Po uśmieszku i oczach widać, gdy się mówi słowa , że ktoś chce rozmówcę zręcznie wykolegować. I dlatego Prezydent jest naiwny i uwierzył tak samo jak miliony Polaków w te cuda na kiju.
A tymczasem chodziło by sprawę załatwić chytrze jak pisał Goethe tak jak "Lis - Przechera". Więc tylko to można zarzucić dziś panu Prezydentowi, że naiwny jak dziecko : Kaczmarka wylansował, a teraz sam pan Premier robi z niego balona, "nie tak się umawialiśmy".
To można z śmiechu skonać .
Mi Babcia powiadała trzy ćwierci wieku temu " patrz w oczy, a w nich kłamstwo, jeśli uważasz - zoczysz".
Polska w TV ogląda,wciąż oczy- kłamczucha - i prezydent też patrzał i tak się dał "wyruchać". Smutne to choć prawdziwe. Polska rządzą nie frajerzy, a naród w uśmiechu wciąż zęby do nich szczerzy.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)