Marszał. Niesiołowski uczepił się myśli, że Ziobro obiecał zrzec się immunitetu. Powtarzał jak mantrę "ależ on obiecał" , że nie będzie się bronił.
Jak uparte dziecko- powtarzał - niezależnie od tego co mu zarzucą on ma się zrzec. Bo obiecał. Ale w złości powiedział, że my mu i tak go odbierzemy. Taki poziom jest niestety profesorów z PRL-u. Którzy choć w młodości mieli jakieś poczucie uczciwości ( choć w śledztwie sypał , bo się załamał) to po dojściu do pewnego wieku późnej dojrzałości stwierdzają, że nie warto było być uczciwym - już swoje od-uczciwiłem teraz mogę pozbyć się resztek tej elementarnej przyzwoitości.
A co mówił dziś Jan Rokita jako komentator " Der Dziennika ".
Że w demokracji tak już jest, że wszystkie partie kręcić muszą, żeby załatwić coś . A Pan dziennikarz nie zapytał - niestety "załatwić coś - a dla kogo ?" dla siebie ? dla ludzi ? Dla dzieci ?
A Pan Rokita stwierdził też , że władza ma potężny zasób władzy, którego nie wykorzystuje. A wogóle jakby wszystkiemu winna demokracja ale nic tu się zrobić nie da. A mnie nasuwa się refleksja, że mózg ma sprawny nasz Jan -Maria, bokręcił tak by nic na Tuska i rząd nie powiedzieć,
Ani dobrze , ani źle niezła sztuka. Każdy wie.
ani dobrze ani źle



Komentarze
Pokaż komentarze (1)