WiKat WiKat
83
BLOG

Polacy - obrońcy Zydów !

WiKat WiKat Polityka Obserwuj notkę 1

W TVP 1 Pokazano dekorację Staruszków, którzy w czasie niemieckiej okupacji pomagali Żydom.

Żenujące: 1) że  dopiero 60 lat po wojnie gdy większość tych co ratowali Żydów od Śmierci narażając siebie i swoich bliskich na   (niechybną w przypadku odkrycia) śmierć ze strony bezwzględnego niemieckiego okupanta, już nie żyje - odbywają się takie uroczystości.

2) dlaczego w latach 45 - 80 komunistyczna władza nic nie robiła , a uratowani widać nie zabiegali o ich uhonorowanie.

3) Dlaczego takie książki jak "Czterdzieści twardych" Barbary Stanisławczyk, o bohaterach ratujących Żydów nie są rozpopularyzowane, lecz przemilczane.

4) Dlaczego w oficjalnym wstępie do uroczystości P. Minister mówi o nazistowskiej anie niemieckiej okupacji. Pokoleniom młodych ludzi miesza to w głowach wiem od wnucząt, że nie bardzo wiedzą o jaką okupację chodzi.

5) Czy to wszystko nie układa się w jedną całość przedstawiania Polaków jako zaciekłych antysemitów , ż których tylko niektórzy ratowali Żydów przed jakimiś nazistami, być może w domyśle też Polakami.

6) Jeżeli Szewach Weiss dopiero też po chyba 50 latach przypomniał sobie jak został Ambasadorem Izraela w Polsce o tych co go ratowali od śmierci to jest to dla mnie (starego człowieka) symptomatyczne.

P. S.  Widziałem ten czas i napisałem po wojnie to co widziałem naocznie w wierszu :

Żydówka                     „wspomnienia okupacji” 

Patrzyłem z okna na leżący w dole targowy rynek - Plac Szembeka i widziałem, wprost jak na dłoni,- polowanie - na człowieka.   Młoda dziewczyna z dzieckiem na ręku,   w jasnym płaszczyku na trzy ćwierci,   biegła pomiędzy straganami    próbując ujść od śmierci. Dwóch wermachtowców, trzech żandarmów goniło za nią w ścisku, tłoku i już patrzącym się zdawało, że uda się jej wymknąć z boku, gdy wybiegając na ulicęspotkała wprost „budę” niemiecką,więc się cofnęła w targowisko,wmieszała w tłum, a potem - dziecko rzuciła komuś na straganie, gdzie gruba przekupka natychmiast, schowała je między ubranie.    Patrzyłem dalej, widzę Niemcy   teraz taktykę swą zmieniają.   Jeden się schował na ulicy,   a inni  idą - naganiają.   Dziewczyna więc się cofa , kluczy.   Chciałbym  ją ostrzec, wskazać drogę.   Widzę , gdzie żandarm się zaczaił,   lecz z okna zrobić nic nie mogę. I tak  - złapali ją po chwili,  gdy chciała wybiec na ulicę. Potem w samochód ją wsadzili, a później , strzał był - w potylicę.       Mignął mi skrawek czyjegoś życia.      Pamiętam go i widzę ostro,      choć nie wiem nawet - żyje dziecko?      Czy była matką mu , czy siostrą. 

 

WiKat
O mnie WiKat

spokojny, czasem złośliwy z hasłem : Prawda satyry się nie lęka zarówno w wierszach jak piosenkach.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka