Pewien Pan przyszedł do Pana.
Pan mi winien jest – miliony.
Skąd – dlaczego ? Pana tatuś
Miał nie budować z tej strony.
Ja wyceniam to kosztować
Będzie jakieś sto tysięcy,
Coś Pan mówił o milionach ?
Całość - przez tysiąc miesięcy.
Wiem ! rozumiem, że pan nie ma
Na kompromis, z panem - pójdę.
Zapłaci pan za 5 latek.
Pan mi wciska jakąś bujdę.
Dom budował ojciec dziadka.
A tam było szczere pole.
No to w takim razie – zgoda
Połową się zadowolę.
Płacić będzie za 5 latek
Pan co miesiąc, po pół raty,
To dla pana wielki sukces,
Ja tę pół wpiszę na straty.
Z czym to państwu się kojarzy ?
Mnie z tym - o czym Donald marzył.
37
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (3)